Macieja Hoffmana znałem przede wszystkim jako człowieka związanego z polską prasą, ale z czasem połączyły nas także karykatury, wspólne spotkania i wiele prywatnych rozmów. Poznaliśmy się bliżej przy okazji pogrzebu na Powązkach, a później przez kilkanaście lat spotykaliśmy się...