Gdyby ustawa praworządnościowa weszła w życie, nie byłoby sprawy byłych małżonków, których rozwód zakwestionował sąd w Giżycku, bo wyrok wydał neosędzia - ocenił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Jak dodał, będzie przekonywał prezydenta do podpisania tej ustawy oraz noweli ustawy o KRS, którymi w środę zajmie się Sejm.