Sultan Ahmed bin Sulayem, wieloletni prezes i dyrektor generalny DP World zrezygnował ze stanowiska ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja zapadła po ujawnieniu jego nazwiska w odtajnionych aktach Jeffreya Epsteina.
DP World ogłosił, iż Sultan Ahmed bin Sulayem ustąpił z funkcji prezesa zarządu oraz dyrektora generalnego grupy. W krótkim komunikacie spółka poinformowała o powołaniu Essy Kazima na stanowisko prezesa oraz Yuvraja Narayana na stanowisko dyrektora generalnego. Firma nie podała przyczyn rezygnacji. Zmiany personalne ogłoszono ze skutkiem natychmiastowym.
Dymisja nastąpiła kilka dni po publikacji przez amerykański Departament Sprawiedliwości milionów stron dokumentów związanych ze sprawą Jeffrey Epstein. W aktach znalazły się e-maile i inne materiały, w których pojawia się nazwisko bin Sulayema.
Z ujawnionej korespondencji wynika, iż relacje między oboma mężczyznami trwały co najmniej od 2007 do 2017 roku. W e-mailach omawiano kwestie biznesowe, plany podróży oraz prywatne sprawy. W jednym z dokumentów Epstein miał napisać wiadomość zawierającą odniesienie do „nagrania z torturami”. Amerykańscy kongresmeni, którzy zapoznali się z nieocenzurowaną wersją akt, wskazali, iż adresatem wiadomości był bin Sulayem. Kontekst tej korespondencji nie został ujawniony.
Nazwisko prezesa DP World pojawia się także w wątku dotyczącym inwestycji w terminal kontenerowy London Gateway w Wielkiej Brytanii. Z dokumentów wynika, iż Epstein kontaktował się z brytyjskimi politykami w sprawie wsparcia projektu. W korespondencji wymieniany jest m.in. ówczesny minister ds. biznesu, Peter Mandelson. Nie ma informacji, by dopuścił się on jakichkolwiek nieprawidłowości.
Po publikacji dokumentów część partnerów finansowych DP World ogłosiła wstrzymanie nowych projektów. Kanadyjski fundusz La Caisse oraz brytyjska instytucja rozwojowa British International Investment poinformowały o zawieszeniu współpracy do czasu wyjaśnienia sytuacji. Brytyjka spółka po ogłoszeniu zmian w kierownictwie przekazało, iż zamierza kontynuować partnerstwo.
Sultan Ahmed bin Sulayem kierował DP World od 2016 roku. Wcześniej pełnił funkcję przewodniczącego rady nadzorczej spółki. Pod jego zarządem firma rozwinęła działalność w ponad 70 krajach i stała się jednym z największych operatorów terminali kontenerowych na świecie. Grupa zarządza infrastrukturą portową na sześciu kontynentach i odpowiada za znaczną część globalnego handlu morskiego. DP World jest spółką należącą do rządu Dubaju. W 2024 roku firma osiągnęła przychody na poziomie około 20 mld dolarów oraz zysk przekraczający 5 mld dolarów.
Bin Sulayem nie usłyszał w związku z ujawnioną korespondencją żadnych zarzutów. Spółka nie poinformowała, czy jego rezygnacja ma charakter tymczasowy czy definitywny.
fot. DB World platforma Facebook

11 godzin temu






