Napięcie na Bliskim Wschodzie uderza w transport morski: MSC zmienia plany

3 godzin temu
Zdjęcie: MSC


Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynaja odbijać się na globalnym handlu. Największa na świecie firma przewozów kontenerowych – MSC – podjęła decyzję, iż statki z ładunkami kierowanymi do portów w Zatoce Perskiej będą kończyć rejsy wcześniej i rozładowywać towary w najbliższych portach, która są bezpieczne.

Zatory przy cieśninie Ormuz

Decyzja, podjęta przez armatora, to bezpośrednia reakcja na trwające działania zbrojne w regionie po atakach USA i Izraela na Iran. Jak poinformowała firma w komunikacie do klientów, wszystkie kontenery, które przeznaczone były do portów w Zatoce Perskiej zostaną wyładowane w najbliższym bezpiecznym porcie. Tak zwana procedura „End of Voyage” obejmuje również puste kontenery, które miały zostać załadowane towarem i wysłane do tego regionu.

Sytuacja na morzu staje się coraz bardziej napięta. W pobliżu strategicznej cieśniny Ormuz – jednego z głównych szlaków transportu ropy i towarów na świecie – zaczęły tworzyć się zatory statków, w tym tankowców i kontenerowców. To rodzi obawy o wzrost cen paliw na globalnych rynkach.

Według danych firmy analitycznej Drewry, cytowanych przez agencję Reuters, w niedzielę na wodach Bliskiego Wschodu – w tym w Zatoce Omańskiej, na Morzu Arabskim i w samej Zatoce – znajdowało się 158 statków kontenerowych. To stanowi zaledwie 2,1% aktywnej światowej floty kontenerowej, jednak napięcia w regionie mogą wywołać poważne skutki dla łańcuchów dostaw.

MSC oraz linia żeglugowa Ocean Network Express (ONE) już wcześniej wstrzymały przyjmowanie ładunków do zagrożonych portów. Eksperci branżowi ostrzegają, iż przekierowywanie statków i kontenerów może wywołać falę opóźnień w transporcie, której skutki będą odczuwalne przez tygodnie.

– „W porównaniu z innymi sektorami żeglugi, transport kontenerowy ma mniej do stracenia w wyniku konfliktu z Iranem, ale nie może uniknąć zakłóceń i wyższych kosztów” – zauważył w raporcie analityk Drewry Simon Heaney.

Fot. MSC Mediterranean Shipping Company S.A.

Idź do oryginalnego materiału