Dania należy do NATO i w razie potrzeby Sojusz może omówić kwestię wzmocnienia ochrony Grenlandii – oświadczył w poniedziałek szef MSZ Niemiec Johann Wadephul. Rzecznik niemieckiego rządu podkreślił, iż granic nie można przesuwać siłą, a Berlin konsultuje tę sprawę z Danią i partnerami z UE.
Wadephul zaznaczył, iż Grenlandia jest częścią Danii. „Ponieważ Dania jest członkiem NATO, Grenlandia (będą duńskim będzie zasadniczo również podlegać ochronie Sojuszu” – powiedział. Jest to reakcja szefa niemieckiej dyplomacji na słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, iż Stany Zjednoczone „naprawdę potrzebują” Grenlandii.
„Jeżeli pojawią się dodatkowe potrzeby w zakresie wzmocnienia wysiłków obronnych dotyczących Grenlandii, będziemy musieli omówić to w ramach NATO” – dodał Wadephul.
Trump w niedzielnym wywiadzie dla magazynu „The Atlantic” odniósł się do obaw, iż po sobotniej interwencji militarnej w Wenezueli zrealizuje swoje wielokrotne zapowiedzi przyłączenia Grenlandii do USA. Dziennikarz zapytał prezydenta USA o słowa sekretarza stanu Marka Rubio, który powiedział, iż atak na Wenezuelę pokazuje, iż „jeśli (Trump – PAP) mówi, iż coś zrobi (…) to nie są to puste słowa”.
Trump odparł, iż to do innych należy interpretacja tych słów. – Naprawdę nie wiem. (…) Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale potrzebujemy Grenlandii, absolutnie. Potrzebujemy jej dla obrony – powiedział Trump, dodając, iż wyspa jest „otoczona przez chińskie i rosyjskie statki”.
Premierka Danii Mette Frederiksen zaapelowała do administracji USA o zaprzestanie gróźb. W podobnym tonie wypowiedział się premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen, który uznał, iż wypowiedź Trumpa świadczy o braku szacunku.
źródło: PAP
fot. Pixabay / nettips (domena publiczna)

3 tygodni temu