Niestabilność sprzyja wyższej inflacji

2 godzin temu

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrósł o 1,6 punktu w stosunku do wartości z ubiegłego miesiąca i był to trzeci z rzędu i najmocniejszy wzrost wskaźnika w ostatnim czasie. Oczekiwania inflacyjne uczestników rynków w konsekwencji trwania konfliktu na Bliskim Wschodzie umacniają się i stopniowo rozlewają na różne obszary działalności gospodarczej.

Największy wpływ na wyższe wartości WPI miały w tym miesiącu zdecydowanie wyższe niż przed miesiącem oczekiwania inflacyjne przedstawicieli przedsiębiorstw. Przewaga odsetka firm planujących w najbliższym czasie podwyżki cen nad odsetkiem przedsiębiorstw planujących obniżki wzrosła w maju br. do ponad 19 pkt. proc., wobec 12 pkt. w ubiegłym miesiącu i niecałych 8 pkt. przed rokiem. Zamiary podwyżek wyrażają przedstawiciele wszystkich badanych przez GUS branż, jednak najsilniejsza tendencja występuje wśród producentów metali, producentów tworzyw sztucznych oraz w przemyśle papierniczym. Im mniejsza firma, tym tendencje do podnoszenia cen silniejsze.

Skłonność do podnoszenia cen stopniowo uwidacznia się w tzw. twardych danych, czyli w cenach producentów wyrażonych wskaźnikiem PPI. Co prawda roczna dynamika cen producentów jest ciągle ujemna, jednak w ujęciu miesięcznym od dwóch miesięcy wyraźnie przyspiesza, osiągając dodatnie wartości; w marcu br. ceny wzrosły o do 1% w stosunku do kwietnia, wobec 0,4% w lutym i minus 0,2 przed rokiem. Firmy ponoszą coraz wyższe koszty zakupu surowców, zaś możliwości kompensacji wzrostu tych cen poprzez nieco niższą marżę są bardzo ograniczone.

Oczekiwania inflacyjne konsumentów, po silnym wzroście przed miesiącem (wzrost o 10 pkt. proc) w kwietniowych badaniach nie uległy zmianie. Ponad 82% badanych konsumentów spodziewa się wzrostu cen, zaś spośród nich aż 42% uważa, iż ceny będą rosły w tempie dotychczasowym, 22% spodziewa się, iż będą rosły szybciej niż dotychczas zaś 19% spodziewa się, iż wzrost cen w najbliższych miesiącach będzie wolniejszy od dotychczasowego. Interwencja na rynku cen paliw, spowalnia nieco proces rozprzestrzeniania się inflacji na pozostałe ceny dóbr i usług konsumpcyjnych a tym samym ogranicza oczekiwania inflacyjne konsumentów.

Wskaźnik cen surowców opracowywany przez IMF już od początku roku wykazywał tendencję do wzrostu. Gwałtowne przyspieszenie nastąpiło w marcu br., w konsekwencji wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, kiedy wskaźnik wzrósł o ponad 120%. Kwiecień przyniósł jego niewielką obniżkę. Jednak nie oznacza to stabilizacji cen, tym bardziej, iż do wzrostu cen ropy, gazu i niektórych metali dołączył w ostatnim czasie wzrost cen surowców żywnościowych. W najbliższych miesiącach można spodziewać się dużej zmienności cen. To prawdopodobnie nie będzie sprzyjać stabilizacji inflacji, zaś im dłużej panować będzie wysoka zmienność i niepewność tym większe prawdopodobieństwo nasilania się tendencji inflacyjnych.

Idź do oryginalnego materiału