W 2028 roku centra danych mogą zużywać choćby 150 mln metrów sześciennych wody, czyli dwa razy więcej niż 2023 r. – podał w analizie Polski Instytut Ekonomiczny.
Obecnie – jak wynika z analizy PIE – średniej wielkości centra danych zużywają rocznie tyle wody, co 1 tys. gospodarstw domowych, natomiast duże centra w USA tyle, co miasto liczące 50 tys. mieszkańców.
Powołując się na szacunki organizacji UN Water, PIE wskazało, iż całkowite światowe zapotrzebowanie na wodę może wzrosnąć choćby o 30 proc. do 2050 r. Ponadto – jak czytamy w analizie – gigantyczny wzrost zużycia wody w ciągu 20 lat (nawet o choćby 200 proc.) zanotowały też gospodarstwa domowe.
Według Instytutu, o ile różnego typu działania (np. rozsyłanie do odbiorców wraz z rachunkami za wodę wskazówek, jak ją oszczędzać) mogą ograniczyć indywidualne zużycie, to jednak zużycie przez centra danych może pogłębiać deficyty wody w różnych miejscach.
Przykładem jest np. Arizona, w której wybudowano wielkie centra danych nie bacząc na to, iż stan ten, ze względu na bardzo suchy klimat, narażony jest na problemy z zapewnieniem wody swoim mieszkańcom. Innym takim miejscem są kraje Bliskiego Wschodu, które próbują przyciągać inwestycje zachodnich firm, będąc jednocześnie jednym z najbardziej ubogich w wodę rejonów świata.
Organizacje rządowe i pozarządowe wdrażają różne rozwiązania promujące oszczędzanie wody w centrach danych. Jedną z takich inicjatyw, jest wyliczanie i deklarowanie efektywności w wykorzystaniu wody (WUE). Dobrym sygnałem płynącym z samej branży – jak wskazano w analizie – jest trend do tworzenia bardziej efektywnych i oszczędnych rozwiązań chłodniczych, które redukują nie tylko zużycie prądu, ale także wody.
źródło: PAP / fot: envato.elements

1 dzień temu






