Ponad 28 tysięcy mil morskich, 57 dni na oceanie i brak jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Załoga The Famous Project CIC zapisała się w historii żeglarstwa offshore jako pierwsza w pełni kobieca ekipa, która ukończyła nieprzerwany rejs dookoła świata w ramach Jules Verne Trophy.
Po 57 dniach, 21 godzinach i 20 minutach do portu powrócił maxi trimaran IDEC SPORT z ośmioosobową kobiecą załogą na pokładzie. Rejs odbył się bez zawijania do portów i bez jakiejkolwiek asysty technicznej.

Na pokładzie znalazły się: Alexia Barrier, Dee Caffari, Annemieke Bes, Rebecca Gmür Hornell, Deborah Blair, Molly LaPointe, Támara Echegoyen oraz Stacey Jackson. Załoga reprezentowała siedem narodowości.
Droga The Famous Project CIC do historii
28 listopada, w pobliżu Ushant, trimaran przekroczył linię startu Jules Verne Trophy. Celem nie było pobicie rekordu z 2017 roku, należącego do Francisa Joyona, ale samo ukończenie rejsu w pełnym kobiecym składzie. Taki wyczyn nie udał się żadnej załodze wcześniej.
Alexia Barrier, inicjatorka projektu i kapitan, od początku stawiała na ostrożną strategię:
– Hasło: niczego nie zepsuć! – mówiła na początku wyprawy kapitan.











Pierwsze dni na Atlantyku upłynęły pod znakiem silnych wiatrów i wzburzonego morza. Załoga stopniowo wchodziła w rytm wacht i manewrów. Po ośmiu dniach trimaran przekroczył równik. Już wtedy było jasne, iż projekt realizowany jest zgodnie z planem.
W drodze do Przylądka Dobrej Nadziei pojawił się problem z hakiem grota. Uszkodzony element wymagał każdorazowego demontażu przy refowaniu żagla. Prace wykonywano manualnie, w trudnych warunkach. Była to pierwsza realna próba dla zespołu. Załoga kontynuowała rejs bez wsparcia technicznego z lądu.
Po minięciu Przylądka Dobrej Nadziei trimaran wpłynął na Ocean Indyjski. Jak podają prąd Przylądka Igielnego i silne zachodnie wiatry stworzyły bardzo trudne warunki. Morze było strome, a prędkość prądu sięgała trzech węzłów. Załoga balansowała między sterowaniem ręcznym a autopilotem. Mimo ograniczeń jednostka utrzymywała wysokie tempo rejsu.

W Wigilię trimaran minął Przylądek Leeuwin. Tego samego dnia doszło do kolejnego przygody. W prawą burtę zaplątała się duża sieć rybacka. Jak relacjonują żeglarki z 30 węzłów prędkość spadła do 5. Sieć udało się usunąć, jednak w kolejnych dniach załoga musiała żeglować bez jednego z przednich żagli.
Na początku stycznia trimaran minął Point Nemo, najbardziej oddalone od lądu miejsce na Ziemi. Był to symboliczny punkt rejsu. Właśnie w tym rejonie, 27 lat wcześniej, niepowodzeniem zakończyła się próba pierwszej kobiecej załogi dowodzonej przez Tracy Edwards.

6 stycznia załoga opłynęła Przylądek Horn. Był to pierwszy w historii przypadek, gdy w pełni kobieca załoga dokonała tego w ramach nieprzerwanego rejsu dookoła świata na wielokadłubowcu. Następnie trasa z Leeuwin do Hornu zajęła niespełna 11 dni. Warunki obejmowały fale przekraczające osiem metrów i wiatr dochodzący do 50 węzłów.
Ku końcowi nie obyło się bez awarii. Na Atlantyku grot uległ rozdarciu, a następnie całkowitemu uszkodzeniu. Trimaran stracił możliwość korzystania z autopilotów. Załoga kontynuowała rejs, pracując w trzygodzinnych wachtach, manualnie sterując jednostką i prowizorycznie naprawiając żagle.
Szczęśliwie, 26 stycznia 2026 roku trimaran wrócił do Brestu. Każda z ośmiu żeglarek zapisała się w historii swojego kraju jako jedna z najszybszych kobiet, które opłynęły świat. Rejs The Famous Project CIC stał się pierwszym w historii ukończonym, nieprzerwanym opłynięciem globu przez całkowicie kobiecą załogę. Zrobiły to bez postoju, bez asysty, na otwartym i pełnym niespodzianek oceanie.

fot. The Famous Project CIC platforma Facebook

3 godzin temu





![Nowy „Ratownik” dla floty podwodnej. Oficjalnie położono stępkę [ZDJĘCIA]](https://polskamorska.pl/wp-content/uploads/2026/02/MZI_4489.jpg)

