Przejmowanie pracowników – 7 rozwiązań, które musisz wdrożyć, żeby nie stracić zespołu i klientów

kkz.com.pl 13 godzin temu

Przejmowanie pracowników przez konkurencję to jedno z najbardziej kosztownych zagrożeń, z jakimi mierzą się dziś polskie firmy. Tracisz nie tylko ludzi – tracisz kontakty, know-how i czasami całe portfele klientów, które po miesiącach okazują się już w rękach innej spółki. W tym poradniku pokazujemy, kiedy podkupywanie pracowników staje się czynem nieuczciwej konkurencji, jak działa typowy schemat przejmowania zespołu oraz siedem konkretnych rozwiązań prawnych i organizacyjnych, które pozwolą firmie zabezpieczyć się zanim będzie za późno.

Przejmowanie pracowników – kiedy zaczyna się realne zagrożenie dla firmy?

Przejmowanie pracowników konkurencji jest naturalnym elementem rynku pracy – każdy pracownik ma prawo zmienić pracodawcę, a każda firma ma prawo rekrutować najlepszych specjalistów. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojedyncze odejście przeradza się w skoordynowane działanie: znika nie jeden człowiek, ale cały zespół, wraz z relacjami klienckimi, wiedzą o kontraktach, cennikiem i wewnętrznymi procedurami. W takich sytuacjach mamy do czynienia z podkupywaniem pracowników, które może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji zgodnie z art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1].

Realne zagrożenie dla firmy pojawia się, gdy w krótkim czasie odchodzi kilka osób z tego samego działu, zwłaszcza tych mających dostęp do kluczowych klientów lub informacji strategicznych. Sygnałem ostrzegawczym jest również sytuacja, w której odchodzący pracownik tuż po wypowiedzeniu nawiązuje kontakt z klientami firmy albo gdy kilku członków zespołu nagle deklaruje chęć przejścia do jednej, konkretnej spółki. W tle takich ruchów bardzo często stoi przygotowana wcześniej oferta obejmująca nie tylko wynagrodzenie, ale także premie za „przyprowadzenie” innych pracowników i klientów – co jest już klasycznym podkupywaniem.

Jak wygląda schemat działania konkurencji (case z rynku)?

Typowy schemat przejmowania zespołu wygląda następująco: konkurent identyfikuje kluczowego menedżera obsługującego najbardziej wartościowe konto, składa mu ofertę wyraźnie wyższą od obecnego wynagrodzenia i dołącza do niej oczekiwanie, iż po przejściu przyprowadzi ze sobą dwóch-trzech specjalistów z zespołu. Równolegle prowadzone są indywidualne rozmowy z wytypowanymi osobami – często poza godzinami pracy, z wykorzystaniem prywatnych kanałów komunikacji, tak aby ślad w dokumentach i systemach firmowych nie powstał. W momencie składania wypowiedzeń pracownicy mają już przygotowane oferty, daty rozpoczęcia pracy i – co najgorsze – plan kontaktów z klientami w pierwszych tygodniach po zmianie.

W praktyce spotykamy przypadki, w których cały dział sprzedaży jednej firmy w ciągu kilku miesięcy „migrował” do konkurenta razem z bazą klientów, cennikiem i procesami obsługi. W takich sprawach najważniejsze jest szybkie zebranie dowodów – bo dopiero analiza logów CRM, skrzynek mailowych i chronologii wypowiedzeń pozwala pokazać, iż mieliśmy do czynienia nie z naturalną fluktuacją, ale z zaplanowaną operacją.

Kiedy podkupywanie jest nieuczciwą konkurencją?

Nieuczciwa konkurencja pracownicy pojawia się w momencie, gdy działania konkurenta wykraczają poza zwykłą ofertę zatrudnienia. Art. 12 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1] kwalifikuje jako czyn nieuczciwej konkurencji nakłanianie pracowników przedsiębiorstwa do niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych albo innych obowiązków umownych w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy. najważniejsze są tu dwa elementy: nakłanianie (czyli aktywne zachęcanie, a nie sama oferta rekrutacyjna) oraz cel działania – osiągnięcie przewagi lub wyrządzenie szkody konkurentowi.

W orzecznictwie sądów gospodarczych za przejaw nieuczciwej konkurencji uznaje się m.in. skoordynowane przejmowanie całych zespołów, nakłanianie pracowników do naruszenia zakazu konkurencji lub tajemnicy przedsiębiorstwa, oferowanie premii za „przyprowadzenie” klientów byłego pracodawcy, a także wykorzystywanie wiedzy chronionej przez pracownika jeszcze w trakcie wypowiedzenia. Granica między agresywną rekrutacją a nieuczciwą konkurencją przebiega zatem nie po stronie „ile zapłacono”, ale po stronie „co i jak obiecano” – oraz jakie konsekwencje miało to dla firmy poszkodowanej.

7 rzeczy, które musisz wdrożyć, żeby się zabezpieczyć

Ochrona zespołu firmy przed przejmowaniem pracowników wymaga połączenia kilku narzędzi prawnych, organizacyjnych i technologicznych. Poniżej siedem rozwiązań, które w praktyce okazują się najskuteczniejsze.

1. NDA i realna ochrona informacji

Umowa o zachowaniu poufności (NDA) w formie domyślnie podpisywanej przy zatrudnieniu to absolutna podstawa, ale samo podpisanie dokumentu nie wystarcza. NDA musi być precyzyjna – wskazywać, jakie informacje są tajemnicą przedsiębiorstwa, przez jaki okres obowiązuje ochrona i jakie konsekwencje ponosi pracownik za naruszenie. Równie ważna jak dokument jest infrastruktura: system klasyfikacji informacji, kontrola dostępu, logowanie operacji na plikach, mechanizmy DLP. Bez tych elementów NDA pozostaje dokumentem, którego naruszenia nie da się udowodnić.

2. Zakaz konkurencji dopasowany do roli

Zakaz konkurencji pracownik powinien być stosowany selektywnie – nie wobec wszystkich, ale wobec osób mających realny dostęp do informacji stanowiących istotną wartość konkurencyjną. Kodeks pracy [2] wymaga, aby zakaz po ustaniu stosunku pracy przewidywał odszkodowanie nie niższe niż 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem zatrudnienia. W umowach B2B zakazy konkurencji mogą być bardziej elastyczne, ale wymagają starannego uzasadnienia proporcjonalnością. Źle skonstruowany zakaz bywa unieważniany przez sądy, a pracodawca zostaje z niczym.

3. Non-solicitation (pracownicy i klienci)

Klauzula non-solicitation zakazuje byłemu pracownikowi aktywnego pozyskiwania innych pracowników ani klientów byłego pracodawcy przez określony czas po odejściu. W praktyce jest to jedno z najskuteczniejszych narzędzi ograniczających skoordynowane przejmowanie zespołów – dużo trudniejsze do obejścia niż klasyczny zakaz konkurencji, bo nie blokuje podejmowania pracy, a jedynie określone działania. W umowach B2B klauzule non-solicitation bywają bardziej restrykcyjne niż w umowach o pracę i często zawierają kary umowne powiązane z wartością utraconego kontraktu.

4. Monitoring dostępu do danych

W dobie CRM-ów, chmur obliczeniowych i sieci udostępnianych plików kradzież danych nie wymaga pendrive’a – wystarczy eksport CSV, udostępnienie folderu na prywatny adres lub zsynchronizowanie poczty z telefonem. Dlatego monitoring aktywności pracowników w systemach firmowych – zwłaszcza w okresie wypowiedzenia – jest dziś standardem. Obejmuje to logowanie eksportów danych z CRM, alerty przy masowym pobieraniu plików, rejestrowanie przekierowań poczty i dostępu do dokumentów strategicznych. Zgodnie z RODO [3] taki monitoring wymaga wcześniejszego poinformowania pracowników i odpowiedniej podstawy prawnej, ale jest w pełni dopuszczalny.

5. Procedura offboardingu

Świadomy, zaplanowany offboarding to coś więcej niż odebranie laptopa i blokada konta. To ustrukturyzowany proces obejmujący rozmowę końcową (w tym przypomnienie o obowiązkach wynikających z NDA i zakazu konkurencji), pisemne potwierdzenie zwrotu dokumentów i danych, kontrolowane przekazanie kontaktów klienckich innej osobie oraz komunikację z kluczowymi klientami wyprzedzającą informację od odchodzącego pracownika. Dobrze przeprowadzony offboarding potrafi zatrzymać kaskadę odejść, bo pokazuje zespołowi, iż firma działa profesjonalnie, a nie w panice.

6. Mapowanie ryzyk

Nie każdy pracownik stanowi takie samo ryzyko przy odejściu. W firmie powinna istnieć mapa ryzyk wskazująca, których stanowisk odejście może wygenerować największą szkodę (sprzedaż, relacje klienckie, know-how technologiczny, wiedza strategiczna) oraz jakie konkretne zabezpieczenia są wdrożone w każdym z tych przypadków. Mapa jest dokumentem wewnętrznym, ale w razie sporu pełni rolę dowodu świadomego zarządzania ryzykiem i staranności pracodawcy.

7. System wczesnego ostrzegania

System wczesnego ostrzegania obejmuje obserwację sygnałów wskazujących na zwiększoną aktywność konkurenta: rozmowy rekrutacyjne kilku osób z tego samego działu, nietypowe zmiany w aktywności w LinkedIn, spadek zaangażowania najlepszych sprzedawców, nagłe prośby o urlopy w nietypowym czasie, ogłoszenia rekrutacyjne konkurencji idealnie dopasowane do profili naszych pracowników. Każdy z tych sygnałów z osobna nic nie znaczy – ale ich kombinacja pozwala zareagować, zanim pierwsze wypowiedzenie trafi na biurko.

Jak zabezpieczyć dowody zanim będzie za późno?

W sprawach o nieuczciwą konkurencję wygrywa ten, kto ma dowody. Zabezpieczenie materiału dowodowego trzeba rozpocząć natychmiast po pierwszych sygnałach – nie po fakcie. W praktyce oznacza to zachowanie logów systemowych (CRM, Active Directory, VPN, skrzynki mailowe), kopii korespondencji służbowej, historii eksportów danych, rejestrów rozmów telefonicznych (jeżeli są prowadzone), dokumentacji personalnej oraz zapisów z rozmów z klientami po odejściu pracownika. W większych sprawach warto już na tym etapie uruchomić forensic IT – specjalistyczny audyt informatyczny wykonany w sposób zachowujący ciągłość dowodową. Szybkość działania ma znaczenie: dane w systemach chmurowych są często nadpisywane, a pracownik, który odszedł, traci do nich dostęp – ale wcześniej mógł je przenieść.

Co zrobić w pierwszych 48 godzinach?

Pierwsze 48 godzin po odejściu kluczowego pracownika (lub po uzyskaniu informacji o planowanej migracji zespołu) decyduje o wszystkim. W tym czasie należy: (1) natychmiast zablokować dostępy do systemów firmowych, (2) zabezpieczyć logi i kopie zapasowe, zanim zostaną nadpisane, (3) przeanalizować ostatnie tygodnie aktywności pracownika w CRM i systemach dokumentowych, (4) skontaktować się z kluczowymi klientami, żeby uprzedzić komunikat ze strony konkurenta, (5) wystosować pisma przypominające o obowiązkach z NDA i zakazu konkurencji, (6) ocenić, czy materiał dowodowy uzasadnia wniosek o zabezpieczenie roszczeń w trybie art. 730 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego [4], (7) przygotować stanowisko komunikacyjne dla reszty zespołu – żeby nie doszło do efektu domina.

Jak odzyskać kontrolę nad zespołem i klientami?

Odzyskanie kontroli to dwie odrębne operacje. Po stronie zespołu – szybka komunikacja wewnętrzna, rozmowy z osobami, które pozostały, czytelny plan wypełnienia luk kompetencyjnych i – o ile to zasadne – dopasowanie wynagrodzeń do realiów rynkowych. Po stronie klientów – natychmiastowa zmiana osób kontaktowych, komunikat potwierdzający ciągłość obsługi i warunków handlowych, a w przypadku prób aktywnego pozyskania klienta przez byłego pracownika – szybka interwencja prawna obejmująca wezwanie do zaniechania naruszeń, a w razie potrzeby wniosek o zabezpieczenie roszczeń blokujący dalsze kontakty z bazą klientów firmy.

Jak to działa przy umowach B2B?

W przypadku kontraktorów B2B nie stosuje się przepisów Kodeksu pracy o zakazie konkurencji, ale ogólne zasady swobody umów wyrażone w art. 353[1] Kodeksu cywilnego [5]. Oznacza to, iż zakaz konkurencji może być skonstruowany bardziej elastycznie – dłuższy, szerszy, powiązany z karami umownymi. Ale jednocześnie sądy coraz częściej oceniają takie zakazy pod kątem proporcjonalności i nadużycia prawa. Dobra konstrukcja zakazu w umowie B2B obejmuje precyzyjne zdefiniowanie działalności konkurencyjnej, wyraźne ograniczenie terytorialne i czasowe, wynagrodzenie za powstrzymanie się od konkurencji oraz adekwatną karę umowną. Non-solicitation w umowach B2B jest często jeszcze skuteczniejszy niż w umowach o pracę – zwłaszcza o ile obejmuje zakaz pozyskiwania zarówno pracowników, jak i klientów byłego zleceniodawcy.

Czy chronieni są tylko pracownicy?

Nie. Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1] chroni interes przedsiębiorcy w szerokim zakresie – obejmuje także relacje z kontrahentami, klientami i podwykonawcami. Art. 12 mówi o nakłanianiu do niewykonania obowiązków umownych w szerokim znaczeniu, a nie wyłącznie obowiązków pracowniczych. W praktyce oznacza to, iż nieuczciwe może być również nakłanianie stałego współpracownika B2B do zerwania umowy, namawianie dostawcy do odmowy realizacji zamówienia albo presja na dystrybutora, żeby przestał obsługiwać jeden z segmentów rynku.

Co z przejmowaniem kontrahentów?

Przejmowanie kontrahentów – dostawców, dystrybutorów, partnerów technologicznych – bywa jeszcze bardziej bolesne niż przejmowanie pracowników, bo potrafi pozbawić firmę dostępu do rynku lub do kluczowych komponentów. Ocena, czy konkretne działanie stanowi nieuczciwą konkurencję, opiera się na tych samych kryteriach co w przypadku pracowników: aktywne nakłanianie, cel w postaci osiągnięcia przewagi lub wyrządzenia szkody oraz skutek w postaci realnego uszczerbku. W praktyce warto dokumentować historię relacji z kontrahentem, umowy ramowe, warunki wyłączności – bo to one tworzą materiał dowodowy w razie sporu.

Co z przejmowaniem klientów?

Przejmowanie klientów jest najczęściej spotykanym skutkiem podkupywania pracowników – były pracownik, który przechodzi do konkurencji, „zabiera ze sobą” relacje, a nierzadko również kontrakty. Linia graniczna przebiega między legalnym kontynuowaniem relacji a nakłanianiem klienta do zerwania umowy z dotychczasowym dostawcą. najważniejsze dowody to: treść komunikacji z klientem po odejściu pracownika, terminy wypowiedzeń umów przez klientów, zbieżność ofert cenowych konkurenta z danymi, do których miał dostęp były pracownik, wzorce zachowań klientów w tym samym okresie. Dobra strategia ochrony obejmuje klauzule non-solicitation, systematyczne budowanie relacji klienckich w duecie lub trójce (żeby relacja nie była uwiązana do jednej osoby) oraz umowy z klientami zawierające postanowienia o minimalnym okresie współpracy.

Podsumowanie: kiedy włączyć prawnika?

W sprawach dotyczących przejmowania pracowników moment kontaktu z kancelarią decyduje o wyniku. Jest kilka sygnałów, przy których warto zareagować bez zwlekania: w krótkim czasie z jednego działu odchodzi dwie lub więcej osób i trafiają do tego samego konkurenta, w okresie wypowiedzenia pojawiają się nietypowe eksporty danych z CRM lub poczty, klienci sygnalizują, iż otrzymali kontakt od byłego pracownika z ofertą porównywalną co do ceny i zakresu, w zespole krążą informacje o premiach oferowanych przez konkurenta za „przyprowadzenie” innych osób. Każdy z tych sygnałów z osobna bywa niewinny – ich kombinacja zwykle nie jest.

Zespół kancelarii Kopeć & Zaborowski prowadzi sprawy dotyczące nieuczciwej konkurencji, ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa i zakazów konkurencji zarówno na etapie zabezpieczenia roszczeń, jak i w postępowaniach odszkodowawczych. o ile widzisz w swojej firmie sygnały opisane powyżej, zapraszamy do kontaktu. Pozostałe poradniki z obszaru nieuczciwej konkurencji znajdziesz w sekcji Porady eksperta.

FAQ: przejmowanie pracowników – co warto wiedzieć

1. Czym różni się nieuczciwe podkupywanie pracowników od legalnej rekrutacji?

Legalna rekrutacja to samodzielna oferta kierowana do konkretnej osoby – z wynagrodzeniem, stanowiskiem i warunkami pracy. Nieuczciwe podkupywanie polega na nakłanianiu pracownika do niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków wobec obecnego pracodawcy w celu osiągnięcia przewagi lub wyrządzenia mu szkody. Najczęściej przybiera formę premii za „przyprowadzenie” klientów, zachęty do naruszenia zakazu konkurencji lub NDA, albo skoordynowanego przejścia całego zespołu. Podstawą prawną oceny jest art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1].

2. Jakie dowody są najważniejsze w sporze o przejmowanie pracowników?

W praktyce najsilniejsze dowody to: logi systemowe pokazujące nietypową aktywność pracownika w okresie wypowiedzenia (eksporty, przekierowania poczty, dostęp do dokumentów strategicznych), chronologia odejść z tego samego działu w krótkim czasie, korespondencja z klientami potwierdzająca oferty konkurenta zbieżne z poufnymi danymi firmy, zeznania świadków (współpracowników, klientów) co do sposobu pozyskiwania pracowników przez konkurenta. Dowody powinny być zabezpieczane systematycznie – nie dopiero po eskalacji sporu.

3. Czy można pozwać konkurenta, który zatrudnił byłego pracownika?

Tak, o ile konkurent aktywnie nakłaniał pracownika do naruszenia obowiązków wobec poprzedniego pracodawcy lub wykorzystywał uzyskane przez niego informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa. Podstawą roszczeń jest art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1], który przewiduje zaniechanie niedozwolonych działań, usunięcie skutków, złożenie oświadczenia, naprawienie szkody, wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści oraz zasądzenie sumy pieniężnej na cel społeczny. W praktyce można łączyć roszczenie wobec byłego pracownika z roszczeniem wobec nowego pracodawcy.

4. Ile trwa sprawa sądowa o nieuczciwe przejmowanie zespołu?

Spór w pierwszej instancji trwa zwykle od 12 do 24 miesięcy, ale samo zabezpieczenie roszczeń można uzyskać w ciągu kilku tygodni – co w praktyce często rozstrzyga spór, zanim dojdzie do wyroku merytorycznego. Dlatego w sprawach dotyczących przejmowania pracowników najważniejszy jest wniosek o zabezpieczenie w trybie art. 730 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego [4] złożony jak najszybciej po wykryciu naruszenia.

5. Czy można zablokować działania konkurenta, zanim zapadnie wyrok?

Tak. Sąd może udzielić zabezpieczenia w postaci zakazania konkurentowi określonych działań (np. kontaktowania się z wskazanymi klientami, zatrudniania kolejnych osób z firmy poszkodowanej, wykorzystywania określonych informacji). Warunkiem jest uprawdopodobnienie roszczenia oraz interesu prawnego w zabezpieczeniu – w praktyce sprowadza się to do wykazania, iż szkoda rośnie z każdym dniem, a odzyskanie utraconych klientów po wyroku będzie niemożliwe.

6. Jak chronić się, o ile odchodzi najważniejszy kontraktor B2B bez zakazu konkurencji?

Brak formalnego zakazu nie oznacza braku ochrony. Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa działa niezależnie od zakazu konkurencji – reguluje ją art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji [1] i nie wymaga odrębnego postanowienia umownego, o ile firma faktycznie chroniła informacje (klasyfikacja, kontrola dostępu, NDA). Dodatkowo, o ile kontraktor aktywnie pozyskuje klientów byłego zleceniodawcy z wykorzystaniem wiedzy uzyskanej w trakcie współpracy, można dochodzić roszczeń z tytułu czynu nieuczciwej konkurencji.

Bibliografia

[1] Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. 2022 poz. 1233), art. 11, 12, 18. [2] Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. 2023 poz. 1465 ze zm.), art. 101[1]-101[4]. [3] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO). [4] Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1568), art. 730-757. [5] Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. 2024 poz. 1061), art. 353[1].Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej; w sprawach dotyczących przejmowania pracowników, nieuczciwej konkurencji oraz strategii procesowej warto skonsultować stan faktyczny przez https://www.kkz.com.pl/.

Autor: adw. Maciej Zaborowski, Partner Zarządzający

E-mail: [email protected]

tel.: +48 22 501 56 10

Zobacz profil na LinkedIn

Idź do oryginalnego materiału