Przesyłki z Chin będą jeszcze droższe. Szef KAS wskazał termin

15 godzin temu

Od 1 listopada wprowadzona zostanie opłata manipulacyjna w wysokości dwóch euro na przesyłki spoza Unii Europejskiej. Jak wyjaśnił szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda ma ona obniżyć napływ przesyłek o małej wartości do państw Unii.

Pixabay
Szef KAS poinformował o nowej opłacie, która obejmie przesyłki spoza UE

Wprowadzana od początku listopada opłata manipulacyjna będzie miała podobny efekt, co cło, które naliczane jest do przesyłek od 1 lipca. Chodzi o obniżenie napływu przesyłek o małej wartości do Unii Europejskiej. Opłata manipulacyjna będzie pobierana jako ryczałt od przesyłek o wartości poniżej 150 euro.

Wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda przekazał, iż od 1 listopada państwa członkowskie zaczną pobierać unijną opłatę manipulacyjną w wysokości dwóch euro za pozycję w zgłoszeniu celnym. Wysokość opłaty została określona przez Komisję Europejską.

ZOBACZ: Klienci liczą koszty za paczki z Chin. Jesienią może dojść kolejna opłata

- Opłata dotyczy przesyłek wysyłanych z państw trzecich do konsumentów w UE i została wprowadzona w związku z dynamicznym wzrostem handlu elektronicznego, aby wspierać finansowanie działań związanych z analizą ryzyka, kontrolą i obsługą celną tych przesyłek.

Pobór będzie prowadził organ celny, w którym zostanie przyjęte zgłoszenie. Sam pobór będzie się odbywał analogicznie do poboru cła tymczasowego, którego wysokość to trzy euro od pozycji w zgłoszeniu - wskazał Łoboda.

Unia Europejska walczy z przesyłkami małej wartości. Klienci zapłacą więcej

Organy KAS będą pobierać tę opłatę od składających zgłoszenia celne. Cło w wysokości trzech euro od pozycji w zgłoszeniu celnym zostało wprowadzone od początku lipca tego roku w miejsce wcześniej obowiązującego zwolnienia.

ZOBACZ: Polska żegluga tonie w długach? "Sytuacja jest dynamiczna"

Łoboda podkreślił, iż na likwidacji zwolnienia z cła przesyłek o niewielkiej wartości, mimo spadku obrotów, korzysta budżet. Wskazał również, iż wpływy z opłaty manipulacyjnej mają pokryć koszty obsługi oraz kontroli bardzo dużej liczby przesyłek e-commerce trafiających do UE.

ZOBACZ: Ukraina może stracić miliardy. UE podała powód

- Z perspektywy konsumentów najważniejsze zmiany będą dotyczyć zakupów internetowych towarów spoza UE. Reforma przewiduje przeniesienie większej części obowiązków celnych na podmioty dokonujące sprzedaży na odległość, w tym sprzedawców oraz platformy sprzedażowe. Podmioty te będą odpowiedzialne za przekazywanie danych organom celnym, rozliczanie należności oraz zapewnienie zgodności towarów z wymogami UE - dodał.

ZOBACZ: Zapłacili za nowe mieszkania na Pomorzu. Deweloper w długach, budowa stanęła

- Celem tych zmian jest zwiększenie przejrzystości procesu zakupowego, uszczelnienie systemów poboru VAT i cła, poprawa bezpieczeństwa konsumentów oraz skuteczniejsze wykrywanie towarów niebezpiecznych, niezgodnych z przepisami UE lub naruszających prawa własności intelektualnej - wskazał Łoboda.

WIDEO: Dorota Łoboda o wecie Nawrockiego, zmianach w prawie aborcyjnym i przyszłości koalicji
Idź do oryginalnego materiału