Do redakcji „Gazety Trybunalskiej” wpłynęło pisemne uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi (sygn. akt II SAB/Łd 157/25) w sprawie skargi na bezczynność Miejskiego Ośrodka Kultury w Piotrkowie.
Dokument szczegółowo wyjaśnia, dlaczego próba utajnienia części dokumentów przez pełniącą obowiązki dyrektora MOK, Kamilę Dubilas, była bezprawna.
Sprawa dotyczy wniosku o udostępnienie informacji publicznej z czerwca 2025 r. dotyczącego projektu „Historia kina w Popielawach…”. Przypomnijmy, iż organ przesłał redakcji dokumenty zanonimizowane (zamazane nazwiska i dane), co stało się podstawą skargi do sądu.
Sąd w uzasadnieniu wprost wskazał na brak podstaw do cenzurowania dokumentów.
Jawność kontrahentów
„Osoby zawierające umowy cywilnoprawne z podmiotem publicznym (MOK), w ramach których wydatkowane są środki publiczne, muszą liczyć się z ograniczeniem ich prawa do prywatności. Dane takie jak imię i nazwisko czy kwota wynagrodzenia w tym kontekście są jawne”.
Bezskuteczność RODO
„Organ błędnie uznał, iż RODO stanowi barierę dla udostępnienia żądanych dokumentów. Prywatność osoby fizycznej podlega ograniczeniu w zakresie, w jakim informacja ma związek z pełnieniem funkcji publicznej”.
Status pracowników
„Pracownicy przygotowujący projekt i wniosek o dofinansowanie (…) pełnili funkcje publiczne, gdyż ich działania miały bezpośredni wpływ na sferę dysponowania mieniem publicznym. Ich dane osobowe nie podlegają ochronie w tym zakresie”.
Definicja bezczynności
„Udostępnienie informacji niepełnej, bezprawnie przetworzonej (zanonimizowanej), jest tożsame z bezczynnością organu. Przesłanie dokumentów zamazanych nie stanowi realizacji wniosku”.
Nadrzędność jawności
Sąd podkreślił, iż transparentność wydatkowania publicznych środków jest wartością nadrzędną nad błędnie pojmowaną ochroną prywatności w sferze zawodowej.
Zgodnie z sentencją, MOK ma 14 dni od uprawomocnienia się wyroku na ponowne, pełne załatwienie wniosku, tym razem bez zamazanych danych. Sąd zasądził od organu na rzecz „Gazety Trybunalskiej” 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komentarz
Z analizy uzasadnienia płynie prosty wniosek: jeżeli ktokolwiek pyta o publiczne pieniądze, organ ma obowiązek odpowiedzieć merytorycznie i bez ukrywania faktów. W tym przypadku p.o. dyrektora Kamili Dubilas się „upiekło”. gdyż sąd uznał, iż jej bezczynność nie miała charakteru rażącego, co uchroniło ją przed wnioskowaną grzywną 5000 zł. Jest to jednak wyraźne ostrzeżenie; uzasadnienie wyroku jest jasną instrukcją dla urzędników, jak należy postępować w przypadku informacji publicznej.
Niezależnie od wyroku sądu administracyjnego, redakcja podjęła dalsze kroki prawne uznając, iż wielomiesięczne blokowanie dostępu do dokumentów wykraczało poza zwykły błąd urzędniczy. Szczegóły opisane zostały w materiale „Piotrków: Zawiadomienie w sprawie p.o. dyrektora MOK Kamili Dubilas”.
Poniżej publikujemy wyrok wraz z uzasadnieniem. więcej o sprawie można przeczytać: > tutaj.
→ K. Kozielski
12.02.2026
• zdjęcie tytułowe: Kamila Dubilas p.o. dyrektora MOK
© Gazeta Trybunalska – wszelkie prawa zastrzeżone. Bez zgody wydawcy kopiowanie i rozpowszechnianie treści stanowi naruszenie prawa i będzie skutkowało podjęciem działań prawnych. Informacja ta dotyczy w szczególności pracowników witryn epiotrkow.pl oraz piotrkowski24.pl.

3 tygodni temu








