„To był ostatni dzwonek, żeby odzyskać Bałtyk”. Minister Marchewka o rentowności promu Jantar

2 godzin temu
Zdjęcie: „To był ostatni dzwonek, żeby odzyskać Bałtyk”. Minister Marchewka o rentowności promu Jantar


Jantar Unity staje się nową wizytówką polskiej żeglugi promowej i symbolem odbudowy pozycji Polski na Bałtyku. Jak podkreśla wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka to projekt, który nie tylko udało się uratować, ale który ma realne podstawy ekonomiczne i szansę na rentowność.

Już samo pojawienie się promu Jantar Unity dwa dni przed chrztem przy Wałach Chrobrego robi ogromne wrażenie. Jednostka o długości prawie 200 metrów dominuje nad nabrzeżem. Wejście promu można zobaczyć:

Jak wskazuje minister Arkadiusz Marchewka, emocjom towarzyszy przede wszystkim poczucie satysfakcji.

– Czuję ogromną satysfakcję. Dlatego iż jak dwa lata temu przyszedłem do Ministerstwa Infrastruktury, to jedną z pierwszych informacji, które otrzymałem, była informacja od prezesa stoczni, iż stocznia od ponad dziesięciu miesięcy nie dostaje pieniędzy za wykonaną pracę. Ten projekt nie miał zapewnionego finansowania, był prawie utonął w długach – mówi wprost minister.

Minister podkreśla, iż ratowanie inwestycji wymagało intensywnej pracy rządu, armatorów i spółek Skarbu Państwa.

– Razem z moim zespołem, z ludźmi z Polskiej Żeglugi Morskiej, Unity Line i Polskich Promów wykonaliśmy bardzo intensywną pracę, żeby ten projekt uratować i jest – zaznacza Sekretarz Stanu MI.

Prom Jantar Unity ma być nie tylko powodem do dumy, ale przede wszystkim narzędziem do odbudowy konkurencyjności na Bałtyku. Według minister projekt od początku oparto na rachunku ekonomicznym, a sfinansowanie inwestycji nie było prostym procesem.

– Wszystkie założenia i cały biznesplan został oparty o rachunek ekonomiczny. My nadaliśmy temu projektowi ekonomiczny sens. To nie wygląda tak, iż minister przychodzi i mówi: dzień dobry, potrzebuję miliard. Przez dwa lata prowadziliśmy cały proces – budowanie biznesplanu, uzgodnienia, decyzje UOKiK, Prokuratorii – podkreśla Marchewka.

Nowa jednostka znacząco różni się od w tej chwili eksploatowanych promów. Mowa o jego możliwościach załadunkowych, które mają realnie obniżać koszt jednostkowych przewozów oraz o zastosowanym nowoczesnym napędzie.

– Prom Polonia, ostatni wybudowany dla polskich armatorów, pochodzi z 1995 roku. Gdyby ustawić ciężarówki jedna za drugą, mógłby zabrać około 1,5 km zestawów. Nowe promy mogą zabrać ciężarówki na długości 4 km i 100 metrów. Nowy prom jest napędzany LNG i wzmacniany bateriami, co oznacza, iż bardzo wysokie koszty ETS na Bałtyku dla naszych obecnych promów po prostu znikną – dodaje wiceminister Infrastruktury.

Wiceminister infrastruktury otwarcie mówi o skali strat, jakie Polska poniosła na rynku promowym w ostatniej dekadzie.

– W 2015 roku polscy armatorzy na zachodniej flance między Świnoujściem a Szwecją mieli ponad 80 proc. udziału w rynku. Kiedy oddawali władzę moi poprzednicy, ten udział spadł do pięćdziesięciu kilku procent, czyli o ponad 20 punktów procentowych – wskazuje minister.

Zdaniem ministra budowa nowych promów to warunek konieczny do odwrócenia tego trendu. Zagraniczna konkurencja w tym czasie inwestowała w nowe jednostki budowane w Azji, podczas gdy polscy armatorzy pozostawali ze starzejącą się flotą. Stąd kluczowym elementem nowej strategii ma być połączenie sił polskich przewoźników.

– Budowa trzech nowych jednostek to pierwszy krok. Drugi to wzmocnienie i połączenie sił polskich armatorów – Unity Line, Polferries i Euroafryki. To daje możliwość dużo efektywniejszego zarządzania flotą i odzyskiwania rynku. Do tej pory polscy armatorzy często ze sobą konkurowali. My tę współpracę rozpoczynamy pod marką Polska – wyjaśnia Marchewka.

Jak wskazuje minister odpowiedzialny za gospodarkę morską i żeglugę śródlądową:

– To jest ostatni dzwonek. Gdybyśmy nie dofinansowali tej inwestycji, za półtora roku nie byłoby czego zbierać. Stocznia, która budowała promy, nie podniosłaby się z tego. Pieniądze byłyby nie do odzyskania. A za rok nasi armatorzy musieliby się po prostu zwijać, bo konkurencja zagraniczna by ich po prostu z tego rynku wypchnęła – dodaje Arkadiusz Marchewka.

Fot. Polska Morska

Uroczysty chrzest promu Jantar Unity odbędzie się 17 stycznia o godzinie 15:00 na Wałach Chrobrego w Szczecinie. Jak zapowiada minister, wydarzeniu towarzyszyć będą specjalne iluminacje o godzinie 18:00 oraz 20:00, które podkreślą wyjątkowy charakter jednostki.

Mieszkańcy będą mogli nie tylko zobaczyć prom z bliska, ale również w niedzielę 18. stycznia między godziną 10 – 16 skorzystać z bezpłatnego zwiedzania jednostki. To rzadka okazja, by wejść na pokład największego i najnowocześniejszego promu zbudowanego w Polsce od trzech dekad.

Idź do oryginalnego materiału