Premier Donald Tusk nie podpisał nominacji do zarządu Narodowego Banku Polskiego, w tym kandydatury Marty Kightley na stanowisko wiceprezesa banku centralnego. Jak ustalił Onet, dokumenty wróciły z Kancelarii Premiera do Kancelarii Prezydenta bez wymaganej kontrasygnaty szefa rządu. W praktyce oznacza to zablokowanie procesu powołań i dalsze wakaty w ścisłym kierownictwie NBP.