
Masz już VPN, bo potrzebny był tylko w jednym konkretnym celu? Sporo tracisz, bo usługi tego typu mają masę dodatkowych funkcji – w takich poprawiających nasze bezpieczeństwo. No a skoro już i opłacasz cały pakiet, to warto je wszystkie sprawdzić.
VPN, czyli Virtual Private Network, to bardzo przydatna usługa, która może maskować nasz ruch sieciowy oraz adres IP. Wiele osób korzysta z tego typu rozwiązań w jednym celu: aby ukrywać swoją lokalizację przed dostawcami usług online. Chcą mieć kontrolę nad tym, co dokładnie wiedzą o nas twórcy stron internetowych oraz aplikacji mobilnych. I słusznie.
Niestety wiele osób, aby ukryć swoje dane przed twórcami jednej konkretnej usługi, instaluje pierwszy-lepszy VPN i… na tym poprzestaje. Niestety w wielu przypadkach tacy internauci trzymają się tej jednej konkretnej usługi przez lata, chociaż dostępne są ciekawsze i lepsze rozwiązania – a do tego nie zdają sobie sprawy z dodatkowych korzyści, do jakich mają dostęp. Pora to zmienić!
Jak działa i do czego może służyć VPN?
Jednym z głównych zadań VPN-ów jest wspomniane ukrywanie przed dostawcami usług online oraz twórcami aplikacji mobilnych naszej lokalizacji, a co za tym idzie – numeru IP, czyli identyfikującego nas unikalnego ciągu znaków. To na jego podstawie strona trzecia jest w stanie określić, gdzie fizycznie na świecie przebywamy. A jak to działa? Po zestawieniu połączenia VPN nasz ruch sieciowy jest „tunelowany” przez zewnętrzny dedykowany temu zadaniu serwer.
Na to, w którym kraju znajduje się serwer VPN, z którego aktualnie korzystamy, możemy mieć w dodatku wpływ – domyślnie jest on zwykle wybierany przez usługodawcę, ale możemy wskazać kraj, który nas interesuje. Dzięki temu twórca strony internetowej albo apki nie dostaje informacji, iż znajdujemy się nie w Polsce, tylko „widzi”, iż przebywamy np. w Stanach Zjednoczonych lub w Wielkiej Brytanii. To my decydujemy, jak się „przedstawimy”.
VPN poprawia również nasz poziom prywatności w sieci. Utrudnia reklamodawcom profilowanie nas, a podczas połączenia VPN dane płynące od nas i w naszym kierunku są szyfrowane, aby utrudnić „podsłuchanie” tego, co robimy w sieci. Zestawiając połączenie VPN na laptopie lub telefonie podpiętym do publicznej sieci Wi-Fi, utrudniamy cyberprzestępcom kradzież naszych danych. Warto z tej usługi korzystać, gdy używamy sieci Wi-Fi w kawiarni albo na lotnisku!
Jeśli o podróżach zaś już mowa, to sam korzystałem z VPN-ów wielokrotnie podczas wyjazdów służbowych, w tym do Chin, gdzie zachodnie usługi online są blokowane przez państwo. Odpowiednie skonfigurowanie usługi typu Virtual Private Network przed wylotem pozwala na miejscu cieszyć się dostępem do komunikatora iMessage, poczty Gmail i plików w ramach Google Drive’a, serwisów społecznościowych takich jak Facebook czy Instagram itd. mimo cenzury.
To wszystko jednak zalety VPN-ów jako-takich, ale wielu dostawców usług tego typu opracowuje własne unikalne funkcje, dzięki którym wyróżnia się na tle konkurencji. A o czym dokładnie tutaj mowa? Sprawdźmy to na konkretnym przykładzie.
Surfshark Starter – co oferuje ten najtańszy pakiet?
Jednym z ulubionych VPN-ów redakcji Spider’s Web jest usługa o nazwie Surfshark, z której korzysta regularnie wielu członków naszej redakcji. Łączy on spore możliwości z atrakcyjną ceną, zwłaszcza w przypadku tego bazowego pakietu. Wykupić dostęp do tego VPN-a w wersji Surfshark Starter możemy w cenie od 7,88 zł/mies. (a do tego dostajemy na start 3 mies. dodatkowo). To mniej niż życzą sobie twórcy wielu konkurencyjnych usług tego typu o podobnych możliwościach.
Bazowy abonament wystarcza w pełni, by cieszyć się dostępem do serwerów VPN na całym świecie, szyfrowaniem danych oraz ukrywaniem adresu IP (który może być dynamiczny). Oprócz tego, co dobry VPN musi mieć, w ramach tego bazowego planu Surfshark Starter dostajemy również narzędzie do blokowania komunikatów pop-up, Bypasser (możliwość pomijania połączenia VPN przez wybrane apki i strony www) oraz Dynamic MultiHop (szyfrowanie danych przez dwa serwery zamiast jednego).
A to nie koniec! Surfshark Starter zapewnia również dostęp do funkcji Alternative ID, na którą składają się dwa moduły pomagające nam bronić się przed spamem oraz chronić naszą tożsamość. Pierwszym jest generator tymczasowych adresów e-mail, które możemy podawać podczas rejestrowania kont online w usługach, co do których nie mamy pewności, iż nie wpiszą nas na spamerską listę mailingową. Drugi to pełny generator fikcyjnych danych osobowych.
A czy warto przejść na wyższy plan Surfshark?
Wielu osobom plan Surfshark Starter może wydawać się w pełni wystarczający – nie tylko pozwala ukrywać naszą tożsamość, ale ma też wbudowane liczne dodatkowe narzędzia, w tym pomagające w ochronie naszej prywatności. Warto jednak rzucić okiem na to, jakie profity zyskujemy po zdecydowaniu się na wyższy poziom abonamentu usługi VPN. W przypadku tego dostawcy kolejny plan to Surfshark One za 9,58 zł/mies. (+ 3 mies. dodatkowo).
Ile kosztuje VPN? Oto różne wersje subskrypcji Surfshark (stan na 21 marca 2026 r.)Oprócz tego, co oferuje Surfshark Starter, w planie Surfshark One dostajemy w pakiecie ochronę antywirusową i dodatkową ochronę kamery internetowej (z powiadomieniami o próbach nieupoważnionego dostępu). Mamy też monitoring na żywo aplikacji i plików (nie tylko podczas ich pobierania, ale też instalowania i używania), a do tego dochodzą używający AI wykrywacz oszust mailowych oraz ochrona przed phishingiem, czyli wyłudzaniem danych przez internet.
Kolejnym modułem, do którego mamy dostęp, jest Alert. Dzięki niemu Surfshark sam nas poinformuje, jeżeli w internecie pojawią się dane powiązane z naszym adresem e-mail, numer naszej karty kredytowej, PESEL lub inne dane osobowe. Oprócz tego mamy też dostęp do mechanizmu blokady wybranych stron www na urządzeniach całej rodziny. VPN potrafi też oczyścić nasze wyniki wyszukiwania ze zbędnych treści oraz sprawić, by te były organiczne, a nie oparte o naszą historię wyszukiwania.
Biorąc to wszystko pod uwagę, trzeba przyznać, iż oferta na Surfshark One jest naprawdę atrakcyjna. Za niecałe dwie złotówki miesięcznie więcej poprawiamy swoje bezpieczeństwo i utrudniamy cyberprzestępcom życie. Skoro zaś i tak korzystamy już bazowego z VPN-a od Surfsharka w innym celu, to aktywowanie kolejnych usług za naprawdę niewielkie pieniądze wydaje się niezłym pomysłem. Sam wybrałem usługę dla siebie właśnie w tej wersji.
A co z abonamentem Surfshark One+?
Ten plan kierowany jest do najbardziej wymagających internautów, aczkolwiek cena przez cały czas nie jest zaporowa, bo Surfshark One+ kosztuje 17,58 zł/mies. (+ 3 mies. dodatkowo). Daje nam on dostęp do usługi Incogni, która dostępna jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii oraz Unii Europejskiej.
Czytaj inne nasze materiały o VPN:
- Jak skonfigurować VPN na routerze? Wystarczy kilka kroków
- Fałszywe faktury z KSeF już krążą. Jak się przed nimi chronić?
- Internet za granicą chce moich danych. Tak go naprawiłem i zachowałem prywatność
Incogni, będące częścią planu Surfshark One+, pozwala nam usuwać nasze dane osobowe z baz danych firm, aby nie zawracały nam głowy ofertami marketingowymi. Możemy z jej pomocą również skutecznie usunąć informacje na nasz temat, takie jak imię, nazwisko, adres, dane kontaktowe itd. z wyszukiwarek internetowych.
Sam co prawda w tej chwili nie widzę informacji na swój temat, które chciałbym usunąć z sieci, a na spam nie narzekam – ale wiem jednak, iż jak tylko to się zmieni, to mogę w każdej chwili przejść na wyższy abonament Surfsharka i uzyskać dostęp do Incogni. Taka świadomość zdecydowanie zapewnia spokój ducha.
Należy pamiętać, iż korzystanie z usług Surfshark do jakichkolwiek nielegalnych działań jest surowo zabronione i stanowi naruszenie Warunków korzystania z usługi. Upewnij się, iż każde korzystanie z usług Surfshark w ramach Twoich konkretnych działań jest zgodne ze wszystkimi odpowiednimi przepisami i regulacjami, w tym regulacjami dostawców usług i witryn internetowych, do których uzyskujesz dostęp dzięki Surfshark.






