Benefity na B2B w kosztach? Fiskus: Muszą być w umowie

5 godzin temu

Mamy kolejną zmianę poglądów fiskusa w sprawie benefitów dla samozatrudnionych, czyli współpracowników prowadzących własną działalność. Tym razem skarbówka każe je wyrzucać z kosztów, jeżeli nie są wpisane w umowie i nie stanowią części wynagrodzenia.

– Interpretacje dotyczące świadczeń dla osób na B2B zaczynają przypominać serial z wieloma zwrotami akcji – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl.

Nowe interpretacje

Spójrzmy na ostatnią interpretację. Spółka oferuje współpracownikom na B2B szereg świadczeń: karty lunchowe, bony do platform dietetycznych, abonamenty medyczne, karnety sportowe. Chce rozliczać wydatki w kosztach. I przedstawia szereg argumentów. Wskazuje, iż benefity są doskonałym narzędziem motywacyjnym, którego celem jest stworzenie więzi ze współpracownikami i wzmocnienie poczucia lojalności. Pomagają pozyskać i utrzymać wykwalifikowanych specjalistów. Korzystanie z benefitów poprawia kondycję współpracowników, zarówno fizyczną, jak i psychiczną, obniża ryzyko wypalenia zawodowego, podnosi komfort pracy. To wszystko ogranicza absencje i przestoje. Dzięki temu spółka świadczy usługi o wysokiej jakości. Zwiększa to jej konkurencyjność i potencjał przychodowy.

Spółka przyznała się też, iż świadczenia dla samozatrudnionych nie stanowią składnika ich wynagrodzenia. Nie będą wpisane ani w umowach, ani w aneksach.

Co na to fiskus? „Wydatki na benefity na rzecz osób zatrudnionych na podstawie umów o współpracy B2B nie mogą być uznane za koszty, o ile nie stanowią elementu należnego im wynagrodzenia wynikającego z umowy o współpracy” – czytamy w interpretacji. Zdaniem urzędników, fundowanie współpracownikom świadczeń jest działaniem reprezentacyjnym, czyli budowaniem wizerunku spółki. A wydatki na reprezentację są wyłączone z kosztów (nr 0111-KDIB1-3.4010.40.2026.2.DW).

Także w interpretacji ze stycznia dotyczącej spółki z branży informatycznej czytamy: „w sytuacji gdy:

  • przyznane współpracownikom dodatkowe świadczenia, tj. pakiet medyczny, nie stanowią dla współpracowników, czyli osób, z którymi spółka współpracuje w ramach B2B, elementu należnego im wynagrodzenia,
  • wydatki poniesione przez spółkę z ww. tytułu nie mają wpływu na wysokość wynagrodzenia wypłacanego współpracownikom,
  • świadczenia nie będą elementem wynagrodzenia z umów współpracy,

wówczas nie można zaliczyć ich do kosztów” (nr 0114-KDIP2-1.4010.655.2025.2.PK).

Było inaczej

Jak było w zeszłym roku? Interpretacje skarbówki w podobnych stanach faktycznych były pozytywne. Oto przykład. Spółka oferuje samozatrudnionym karty sportowe. Uprawniają do wejścia na basen, korty, siłownię, ściankę. Współpracownik może też chodzić na różne zajęcia – sztuki walki, taniec, jogę. Drugi benefit to pakiety medyczne. Upoważniają do korzystania z zajęć rehabilitacyjnych, badań, wizyt u ortopedy, kardiologa, dentysty.

Spółka płaci za część albo całość karnetu/pakietu. Czy może zaliczyć wydatki do kosztów? Tak. Fiskusowi nie przeszkadzało, iż benefity nie są elementem wynagrodzenia, nie zostały wpisane do umowy, stanowią dobrowolne i fakultatywne świadczenia (interpretacja nr 0111-KDIB1-1.4010. 125.2025.2.KM, opisywaliśmy ją w „Rzeczpospolitej” z 6 czerwca 2025 r.).

Korzystna była też interpretacja dotycząca spółki z branży deweloperskiej, która w całości finansuje współpracownikom pakiety medyczne oraz dopłaca 60 proc. do kart sportowych. Choć informowała, iż w kontraktach B2B nie jest i nie będzie wskazane, iż pozapłacowe świadczenia są elementem wynagrodzenia, znajduje się w nich jedynie odniesienie do załącznika z wykazem regulaminów przyznawania benefitów (nr 0114- KDIP2-2.4010.275.2025.2.PK).

Piotr Sekulski przypomina, iż jeszcze wcześniej, czyli przed 2025 r., skarbówka także wymagała, aby profity były częścią wynagrodzenia współpracowników. Zresztą jej stanowisko zmieniało się już wiele razy. Choć przepisy są ciągle te same.

Co decyduje o kosztach

– Uważam, iż zapisy w umowie nie powinny przesądzać o rozliczeniu kosztów. Najważniejsze jest to, czy wydatki na samozatrudnionych mają przełożenie na przychód firmy – mówi Piotr Sekulski. Podkreśla, iż w wielu przedsiębiorstwach samozatrudnieni są członkami zespołu i robią podobne rzeczy co pracownicy. Skarbówka nie powinna więc dzielić sztucznie wydatków.

Ekspert dodaje, iż w umowach B2B raczej nie jest wpisywane prawo do dodatkowych świadczeń. – Z różnych powodów, firmy nie chcą się zobowiązywać do ich przyznawania, nie chcą też, aby kontrakty były podobne do stosunku pracy. Jednak w świetle ostatnich interpretacji zagwarantowanie benefitów w umowie zdecydowanie zwiększa szanse na pozytywne stanowisko fiskusa – podsumowuje Piotr Sekulski.

Idź do oryginalnego materiału