Dopuszczalny poziom hałasu w przypadku niezalegalizowanej zabudowy mieszkaniowej

4 godzin temu

Ochrona przed hałasem

Z art. 115a ust. 1 PrOchrŚrod wynika, iż w przypadku stwierdzenia przez organ ochrony środowiska, iż poza zakładem, w wyniku jego działalności, przekroczone są dopuszczalne poziomy hałasu, organ ten wydaje decyzję o dopuszczalnym poziomie hałasu w odniesieniu do rodzajów terenów chronionych przed hałasem, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod, na które oddziałuje zakład. Chodzi tu m.in. o tereny przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową czy na cele mieszkaniowo-usługowe. W razie braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oceny, czy teren należy do rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod, adekwatne organy dokonują na podstawie faktycznego zagospodarowania i wykorzystywania tego oraz sąsiednich terenów. jeżeli zaś teren może być zaliczony do kilku rodzajów terenów, o których mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod, uznaje się, iż dopuszczalne poziomy hałasu powinny być ustalone jak dla przeważającego rodzaju terenu.

Stan faktyczny

Od 2010 r. J.S. kierowała do Starosty wnioski o podjęcie interwencji w związku z emisją hałasu z Zakładu Przerobu Kamienia (dalej: Zakład) należącego do „P.” sp.j. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził pomiary emitowanego hałasu, zaś dostarczone wyniki stanowiły podstawę do wydania przez Starostę decyzji o ustaleniu dla Zakładu dopuszczalnego poziomu hałasu przenikającego do środowiska. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Ostatecznie trwające ponad 10 lat postępowanie zostało umorzone. Starosta wskazał, iż J.S. i inni mieszkańcy protestujący przeciwko uciążliwościom związanym z funkcjonowaniem Zakładu, wykupili zabudowania po dawnym zakładzie huty. Co istotne budynki te nigdy nie posiadały przeznaczenia mieszkalnego, zaś nowi właściciele zaadaptowali je na mieszkania mając świadomość, iż robią to w centrum terenu przemysłowego i wiedząc o ewentualnych uciążliwościach związanych z hałasem emitowanym z funkcjonujących tam zakładów. Poza J.S. żaden z mieszkańców nie starał się o dokonanie zmiany sposobu użytkowania budynków na mieszkaniowe, zaś w stosunku do tego należącego do J.S. w 1999 r. wydano decyzję odmowną. Starosta stwierdził, iż zabudowania po dawnej hucie, które zostały nielegalnie przekształcone na obiekty mieszkaniowe, stanowią zabudowę przemysłowo-usługową w rozumieniu przepisów dotyczących ochrony przed hałasem. Ponieważ dla terenów przemysłowych, które przeważają na rozpatrywanym obszarze, nie wyznacza się dopuszczalnych poziomów hałasu, umorzono postępowanie jako bezprzedmiotowe.

SKO w W. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji podkreślając, iż działka, na której znajduje się Zakład jest objęta MPZP tylko w 37% i jest to część opisana jako tereny dróg publicznych, tak samo jak sąsiednie działki objęte MPZP. Pozostałe sąsiadujące z terenem Zakładu działki nie są objęte MPZP i posiadają przeznaczenie przemysłowo-usługowe z przewagą terenów przemysłowych. Nie można więc uznać, iż przeważającą zabudową dla terenów, na które oddziałuje zakład jest zabudowa mieszkaniowa wymieniona w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod. Starosta może zaś wydać decyzję o dopuszczalnym poziomie hałasu tylko dla terenów faktycznie zagospodarowanych w sposób wskazany w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod.

Zarzuty skargi

J.S. wniosła skargę na decyzję SKO w W. dowodząc, iż zadaniem organów było precyzyjne określenie terenu, na który oddziałuje zakład. Organy nie wyjaśniły jednak dlaczego ustalając sposób zagospodarowania terenu na obszarze oddziaływania hałasu wybrały takie a nie inne działki. Zdaniem skarżącej, zakwalifikowanie analizowanego obszaru do kategorii usługowo-przemysłowej zostało dokonane w oparciu o historyczne przeznaczenie i wykorzystanie terenu, które z aktualnym stanem ma kilka wspólnego. Budynki dawnej huty zostały wykupione i są aktualnie zamieszkiwane przez byłych pracowników. J.S. podkreśliła, iż w umowie sprzedaży działki, którą nabyła, zawarto klauzulę, iż nabywa ją z przeznaczeniem na cele usługowo-mieszkaniowe. W związku z tym późniejsza odmowa zmiany przeznaczenia znajdującego się na niej lokalu użytkowego na lokal mieszkalny nie powinna być przesądzająca dla oceny sposobu wykorzystania tego terenu.

W jaki sposób ustalić faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie terenu?

WSA we Wrocławiu oddalił skargę podkreślając, iż w trakcie trwającego wiele lat postępowania wprowadzono do obrotu akty administracyjne, których nie można pominąć przy ocenie legalności decyzji organów I i II instancji. Z tego względu za bezzasadne uznano zarzuty skargi odnoszące się do nieuzasadnienia zasad i przyczyn ustalenia obszaru oddziaływania. Działki stanowiące teren oddziaływania zakładu zostały ustalone tak, jak przyjął Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska podczas przeprowadzonych w 2010 r. pomiarów poziomu hałasu. Sąd podkreślił, iż dla większości obszaru objętego emisjami z zakładu nie uchwalono MPZP, zaś teren objęty takim planem nie przewiduje funkcji mieszkaniowej. Orzekające w sprawie organy dokonały oceny terenów sąsiednich względem funkcjonującego zakładu konsultując się zarówno z adekwatnym miejscowo organem nadzoru budowlanego, jak i administracji architektoniczno-budowlanej. Jako punkt wyjścia przyjęto faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie terenu, a nie jak twierdziła skarżąca wyłącznie aspekt historyczny. Nieruchomości znajdujące się w obszarze oddziaływania zakładu, zarówno wcześniej jak i obecnie, w większości stanowią obszar przemysłowo-usługowy. Co istotne przekształcenie obiektów służących jako zaplecze socjalne huty na lokale mieszkalne nastąpiło bez legalnej zmiany sposobu użytkowania tych budowli.

Sąd stwierdził, iż PrOchrŚrod jest jedną z regulacji tworzących system prawa kształtujący dopuszczalne granice możliwej ingerencji właściciela nieruchomości na nieruchomości sąsiednie. Podobnie ustawa z 7.7.1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 524; dalej: PrBud) określa ustanowione przez ustawodawcę granice władztwa nad nieruchomością, w tym legalnej zmiany sposobu użytkowania. W konsekwencji Sąd uznał, iż za faktyczne zagospodarowanie i wykorzystanie terenu w rozumieniu art. 115 PrOchrŚrod należy uznawać takie, do którego doszło bez naruszeń obowiązujących norm prawnych zawartych nie tylko w PrOchrŚrod, ale też w innych przepisach. Skoro zajmowanie przez skarżącą nieruchomości odbywa się z naruszeniem przepisów PrBud, to nie można jej uznać za zabudowę mieszkaniową, o której mowa w art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod. Jak podkreślono, wydanie w takiej sytuacji decyzji ograniczającej emisję hałasu mogłoby doprowadzić do bezpodstawnego ograniczenia funkcjonowania Zakładu.

Co uprawnia do ochrony przed hałasem?

NSA oddalił skargę kasacyjną J.S. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, iż w przypadku braku MPZP faktyczne zagospodarowanie terenu powinno wyznaczać prawną „wrażliwość” na dopuszczalne progi emisji hałasu. W tej sprawie niemal cały teren, na którym weryfikowano potrzebę wdrożenia ochrony akustycznej, nie jest objęty MPZP, a część nim objęta to tereny dróg publicznych. Skarżąca nabyła nieruchomość na obszarze, w którym zdecydowanie dominuje zabudowa przemysłowo-usługowa. NSA podkreślił, iż Zakład, któremu J.S. zarzuca ponadnormatywną emisję hałasu, działa zgodnie z prawem, a prowadzący go podmiot posiada wszystkie wymagane prawem zezwolenia. Nałożenie na niego limitów poziomu hałasu w związku z sąsiadującą zabudową mieszkaniową wiązałoby się z wprowadzeniem dodatkowych, nieobowiązujących dotychczas obostrzeń w zakresie ochrony środowiska. Zdaniem NSA byłoby to dopuszczalne jedynie wówczas, gdyby zabudowa mieszkaniowa istniała na terenie oddziaływania przed rozpoczęciem funkcjonowania Zakładu, i tylko wówczas gdyby zabudowa ta była zgodna z prawem. W tej sprawie żadna z tych okoliczności nie została wykazana.

W uzasadnieniu wyroku wyjaśniono, iż z jednoznacznej treści art. 115a ust. 1 i art. 113 ust. 2 pkt 1 PrOchrŚrod wynika, iż nie ma podstaw do wydania decyzji określającej limity emisji hałasu, gdy na danym terenie, mimo wydania stosownych zezwoleń, zabudowy mieszkaniowej nie ma. Podobnie jest wówczas, gdy taka zabudowa wprawdzie się na tym terenie znajduje, ale nie jest prawnie usankcjonowana przepisami MPZP lub aktami stosowania prawa takimi jak decyzja o pozwoleniu na budowę czy decyzja o zmianie przeznaczenia lokalu. Interesy osób fizycznych, które wykorzystują nieruchomość do celów mieszkaniowych bez podstawy prawnej nie mogą uzyskać wyższego standardu ochrony od interesów przedsiębiorcy, który prowadzi działalność gospodarczą na podstawie i w granicach uzyskanych zezwoleń. Skarżąca nie uzyskała decyzji pozwalającej na zmianę sposobu użytkowania lokalu użytkowego na lokal mieszkaniowy, a zatem nie było podstaw do zakwalifikowania jej działki, jako terenu faktycznie zagospodarowanego pod zabudowę mieszkaniową.

Wyrok NSA z 21.4.2026 r., III OSK 1790/23 , Legalis

Idź do oryginalnego materiału