Fot. Shareinfo.plInwestowanie w nieruchomości przestało być bezpieczną przystanią dla kapitału. W 2026 roku do Sejmu trafiły projekty ustaw uderzające w osoby posiadające wiele lokali oraz w deweloperów trzymających puste mieszkania. Celem tych zmian jest odblokowanie rynku mieszkaniowego.
Głównym założeniem nowych przepisów jest progresywne opodatkowanie nadwyżki posiadanych mieszkań. Według propozycji Lewicy, właściciele trzech lub czterech lokali mieliby płacić 1% ich wartości rocznie. Stawka ta rośnie wraz z liczbą posiadanych nieruchomości.
Przy posiadaniu powyżej dziewięciu mieszkań podatek może wynieść choćby 3%. Dla osoby z luksusowym apartamentem wartym milion złotych oznacza to konieczność zapłacenia fiskusowi 30 tysięcy złotych każdego roku.
Zmiany dot. pustych mieszkań
Osobny projekt dotyczy tak zwanego podatku od pustostanów. Gminy chcą otrzymać prawo do nakładania sankcyjnych stawek na mieszkania stojące puste i niewynajmowane. Zamiast obecnej, niskiej stawki dla budynków mieszkalnych, taki właściciel zapłaciłby stawkę przewidzianą dla działalności gospodarczej.
Jest ona blisko trzydziestokrotnie wyższa. W 2026 roku metr kwadratowy lokalu użytkowego kosztuje około 34 złotych, więc za średniej wielkości mieszkanie trzeba będzie oddać gminie kilka tysięcy złotych rocznie. Politycy forsujący te zmiany twierdzą, iż takie rozwiązanie wymusi na inwestorach sprzedaż lub wynajem zamrożonych lokali.

5 dni temu



