Rynek budowlany musi zachować czujność w świetle nadchodzącego boomu inwestycyjnego Coraz wyraźniej widać nadchodzący boom budowlany. Realizacja wielu kluczowych dla Polski inwestycji wkracza w fazę ich rzeczywistej realizacji. Prace związane z polskim atomem, Centralnym Portem Komunikacyjnym czy gruntowną modernizacją kolei nie są już tylko zapowiedziami, ale realnymi działaniami. I choć powinna być to wyłącznie pozytywna wiadomość dla całej branży, słychać w niej również głosy zaniepokojenia. Intensywność inwestycji oznacza bowiem również zwiększoną rywalizację. Wciąż żywe pozostają jednocześnie niepewności dotyczące sytuacji ekonomiczno-politycznej. Choć sytuacja rynkowa w ostatnich miesiącach wyraźnie się stabilizuje, powracające ożywienie inwestycyjne rodzi pytanie, czy branża rzeczywiście wyciągnęła wnioski z poprzedniego kryzysu. Jednym z podstawowych problemów ostatnich lat był niewątpliwie sposób konstruowania kontraktów. W okresie bardzo dużej konkurencji część wykonawców decydowała się na składanie ofert przy minimalnych bądź wręcz zerowych (na niektórych fragmentach kontraktu) marżach, zakładając względną stabilność rynku. Tymczasem skala wzrostu kosztów okazała się trudna do przewidzenia choćby dla najbardziej doświadczonych uczestników rynku. W efekcie mechanizmy waloryzacyjne, które miały zabezpieczać strony kontraktu, bardzo gwałtownie okazały się niewystarczające. To właśnie kwestia odpowiedniego podziału i opisu ryzyk kontraktowych wydaje się dziś jednym z najważniejszych tematów. W praktyce coraz większego znaczenia nabiera nie tylko sama wysokość limitów waloryzacyjnych, ale również odpowiednie określenie sposobów skorzystania z nich, katalog kosztów podlegających rekompensacie czy mechanizmy pozwalające regulować tempo procedowania roszczeń przez zamawiających. choćby najlepiej skonstruowany mechanizm waloryzacyjny nie spełni swojej funkcji, jeżeli wykonawca będzie zmuszony przez wiele miesięcy finansować wzrost kosztów z własnych środków.Doświadczenia ostatnich lat pokazały również, jak istotne znaczenie ma bieżące zarządzanie kontraktem i odpowiednio wczesne reagowanie na pojawiające się ryzyka. W wielu przypadkach sytuacje, które skończyły się największymi sporami i problemami, narastały miesiącami, zanim strony decydowały się na realne rozmowy dotyczące zmian warunków realizacji inwestycji. Tymczasem odpowiednio szybkie uruchomienie dobrze skonstruowanych procedur kontraktowych, adekwatne dokumentowanie roszczeń czy podjęcie negocjacji na wczesnym etapie często pozwala ograniczyć skalę późniejszego sporu. Autor Adam ZakzrzewskiAdwokat Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy
Rynek budowlany musi zachować czujność w świetle nadchodzącego boomu inwestycyjnego
18 godzin temu
Zdjęcie: Rynek budowlany musi zachować czujność w świetle nadchodzącego boomu inwestycyjnego
- Strona główna
- Prawo
- Rynek budowlany musi zachować czujność w świetle nadchodzącego boomu inwestycyjnego
Powiązane
Produkcja budowlano-montażowa w kwietniu 2026 r.
1 godzina temu
Budownictwo mieszkaniowe w okresie styczeń–kwiecień 2026 r.
1 godzina temu
Energetyczny moment Polski. Czy wykorzystamy tę szansę?
2 godzin temu
Polecane
Mistrzowska odpowiedź Thunder. SGA już lepszy
38 minut temu
Nocą zajrzyj do sądu
47 minut temu
Pożar w nowym budynku prokuratury
57 minut temu
Co za mecz obrońców tytułu w NBA! Remis w hicie
1 godzina temu










