Zniesławienie w internecie – gdzie kończy się krytyka, a zaczyna odpowiedzialność?

1 dzień temu

Dziś słowa wypowiadane w internecie mają ogromną moc. Potrafią zrujnować relacje rodzinne, przekreślić karierę zawodową, odebrać przedsiębiorcy klientów, a niekiedy na długie lata zniszczyć reputację człowieka. Wystarczy jeden wpis, komentarz albo opinia, która zacznie żyć własnym życiem. Facebook, Instagram, TikTok czy internetowe fora dały każdemu możliwość publicznego oceniania innych.

Samo wyrażanie krytycznych opinii jest oczywiście dozwolone. Granica zostaje jednak przekroczona wtedy, gdy zamiast opisywać własne doświadczenia zaczynamy przypisywać drugiej osobie zachowania lub cechy, które mogą poniżyć ją w oczach innych albo pozbawić potrzebnego zaufania. I właśnie wtedy może pojawić się zniesławienie.

„Przecież tylko napisałem opinię”

To jeden z najczęstszych argumentów autorów internetowych komentarzy. Tymczasem między opinią a zarzutem istnieje zasadnicza różnica.

Można napisać: „Nie jestem zadowolony z obsługi. Na wykonanie usługi czekałem znacznie dłużej, niż mnie zapewniano”. Czym innym będzie jednak stwierdzenie: „Właściciel tej firmy jest oszustem i celowo naciąga klientów”.

Pierwsza wypowiedź opisuje doświadczenie autora. Druga przypisuje konkretnej osobie nieuczciwe działanie. To właśnie treść i sens wypowiedzi, a nie samo użycie słów „moim zdaniem”, decydują o tym, jak komentarz może zostać oceniony prawnie.

Kiedy możemy mówić o zniesławieniu?

Zniesławienie reguluje art. 212 Kodeksu karnego. Chodzi o przypisanie innej osobie, firmie czy instytucji takiego postępowania lub takich adekwatności, które mogą ją poniżyć w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu czy prowadzenia działalności.

Nie musi więc chodzić wyłącznie o oskarżenie kogoś o przestępstwo. Stwierdzenia, iż lekarz jest nieuczciwy, przedsiębiorca oszukuje klientów, księgowa przywłaszcza pieniądze albo pracownik jest kompletnie niekompetentny, również mogą poważnie uderzać w zawodową reputację.

W internecie problem jest dodatkowo poważniejszy dlatego, iż wypowiedź może dotrzeć do ogromnej liczby osób, zostać udostępniona, skopiowana albo zachowana na zrzutach ekranu. Usunięcie komentarza nie zawsze oznacza więc usunięcie jego skutków.

Nie tylko sprawa karna

Osoba, której dobre imię zostało naruszone w internecie, może korzystać również z uregulowań zawartych w Kodeksie cywilnym. W zależności od okoliczności możliwe może być m.in. żądanie usunięcia wpisu, opublikowania przeprosin, zaprzestania dalszych naruszeń, a niekiedy również zapłaty określonej sumy pieniężnej.

Dlatego konsekwencje nierozważnego komentarza mogą być znacznie poważniejsze, niż autor przypuszcza w chwili naciskania przycisku „opublikuj”.

Co zrobić, gdy ktoś oczernia nas w internecie?

Najważniejsze jest, aby nie odpowiadać impulsywnie. Publiczna awantura pod postem zwykle nie pomaga, a czasami prowadzi jedynie do powstania kolejnych wypowiedzi, które później również trzeba oceniać.

W pierwszej kolejności warto zabezpieczyć dowody: zrzuty ekranu, adres strony, datę publikacji, nazwę profilu oraz cały kontekst wypowiedzi. Następnie można rozważyć wezwanie autora do usunięcia wpisu lub przeprosin, zgłoszenie treści administratorowi platformy, a w poważniejszych przypadkach podjęcie odpowiednich kroków prawnych.

Gdzie przebiega granica?

Prawo nie zabrania negatywnych opinii. Możemy napisać, iż nie podobała nam się usługa, iż obsługa była nieuprzejma albo iż drugi raz nie skorzystalibyśmy z usług określonej firmy.

Ryzyko zaczyna się wtedy, kiedy zamiast opisywać własne doświadczenia zaczynamy formułować poważne oskarżenia, jak np.:

  • „to złodzieje”,
  • „ten lekarz szkodzi pacjentom”,
  • „ta firma fałszuje dokumenty”,
  • „właściciel okrada klientów”.

Przed opublikowaniem mocnego zarzutu warto zadać sobie jedno pytanie: czy potrafiłbym udowodnić to, co właśnie przedstawiam innym jako fakt?

Kilka sekund namysłu może oszczędzić czas i niepotrzebny stres. Choć internetowy komentarz pisze się szybko, odbudowanie utraconej reputacji bywa znacznie trudniejsze.

Kontakt

Osoby poszukujące pomocy prawnej w sprawach dotyczących zniesławienia, w tym zniesławienia w internecie, mogą skontaktować się z Kancelarią Adwokacką Kowalski & Bździak-Kowalska pod numerem telefonu: 787-319-211.

Idź do oryginalnego materiału