Artur Mezglewski
Do akt sprawy, w której pomiar prędkości wykonano miernikiem TruCAM II, który nie przeszedł testu stałej odległości, lubelska policja załączyła zmanipulowane nagranie z wykasowanym znacznikiem czasu. jeżeli zaś wykasuje się znacznik czasu, to można nagranie zapisać np. w przyspieszonym tempie. Teraz wystarczy już tylko znaleźć biegłego, który w tym przyspieszonym nagraniu podstawi zmieniony czas i zastosuje go do wzoru V = s/t. I jesteś kolego załatwiony…
I. Nagranie znajdujące się w aktach sprawy
Lubelska policja – jako załącznik do skierowanego do sądu wniosku o ukaranie – przekazała nagranie pomiaru prędkości wykonanego w dniu 24 maja 2022 r. przez Joannę Z., jedynie w formie pliku zapisanego w pełni edytowalnym formacie avi. Oto to nagranie:
Proszę zauważyć, iż na powyższym nagraniu nie ma znacznika czasu (czas nie jest odmierzany). Znacznik ten został wykasowany. Z tego też powodu nie jesteśmy w stanie ocenić, w jakim tempie nagranie to zostało pierwotnie zapisane. Wykasowanie znacznika czasu w pewno nie było dziełem przypadku.
Zauważyć też należy, iż nagranie pozbawione znacznika czasu jest zupełnie nieprzydatne do dalszych badań empirycznych. Nie znając czasu przejazdu, nie jesteśmy w stanie wyliczyć matematycznie prędkości pojazdu – choćby jeżeli uda nam się prawidłowo ustalić drogę przebytą przez pojazd na odcinku pomiarowym.
I tutaj wiele do zaoferowania może mieć kreatywny biegły…
II. Biegły sądowy Przemysław K. oblicza prędkość, nie znając wartości czasu
Po złożeniu przez Policję apelacji od wyroku uniewinniającego, sędzia Sądu Okręgowego Magdalena Kurczewska-Śmiech zamówiła u biegłego Przemysława K. prywatną opinię dotyczącą pomiaru prędkości, wykonanego przez Joannę Z. Podstawę tej opinii stanowić miał opublikowany powyżej plik nagrania pomiaru, zapisany w formacie avi.
2.1 Biegły oblicza drogę (s)
Biegły Przemysław K. udał się w październiku 2023 r. na al. Kraśnicką w Lublinie, aby wybrać sobie „w terenie” odcinek pomiarowy – czyli drogę (s), która zamierzał podstawić do wzoru przywołanego w nagłówku. „Wybrał sobie” odpowiedni odcinek, który składał się z trzech linii przerywanych, namalowanych na osi jezdni, oraz trzech przerw pomiędzy tymi liniami. Przemysław K. zmierzył na miejscu ten wybrany odcinek i wyszło mu, iż ma on długość 18,35 m. W ten sposób ustalił on drogę (s).
Zauważyć należy, iż Przemysław K. nie zwrócił się do Zarządu Dróg Miejskich o informację, czy od momentu pomiaru dokonanego przez Joannę Z. – czyli od dnia 24 maja 2022 r. – do dnia wykonywania przez niego czynności rzeczoznawczych na drodze – tj. do dnia 30 października 2023 r. – oznakowanie poziome nie było przemalowywane…
2.2. Biegły ustala czas (t)
W celu przyjęcia jakiejś wartości t, biegły Przemysław K. dokonał swoistego fotomontażu. Otóż wkleił on do nagrania – w lewym dolnym rogu – czas wyświetlany przez swój prywatny, nielegalizowany stoper….
Oto kadry z dokonanego fotomontażu, które znalazły się w opinii przygotowanej dla SSO Magdaleny Kurczewskiej – Śmiech.

Stoper biegłego Przemysława K. – niczym szklana, magiczna kula – wywróżył, iż czas przejazdu pojazdu obwinionego na wymyślonym przez siebie odcinku, wyniósł 0,8 sekundy.
2.3. Biegły oblicza prędkość ze wzoru
Następnie wielkości te podstawi do wzoru – i wyszło mu, iż samochód KIA w dniu 24 maja 2022 r. jechał przez al. Kraśnicką z prędkością 82,57 km/h. Co za fantastyczna dokładność! Żadna wróżka by się nie powstydziła…

Prywatna opinia wykonana przez biegłego Przemysława K. została następnie przez sędzię Magdalenę Kurczewską – Śmiech dopuszczona jako dowód w sprawie i przyjęta została za podstawę uchylenia wyroku uniewinniającego, wydanego przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachów w Lublinie w dniu 28 marca 2023 r., a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania.
III. W poszukiwaniu oryginalnych nagrań
3.1. Poszukiwanie oryginału nagrania pomiaru
Podczas ponownego rozpoznawania sprawy, obrona złożyła wniosek dowodowy o zwrócenie się do Ko-mendy Miejskiej Policji w Lublinie o nadesłanie oryginału nagrania pomiaru prędkości zapisanego w zaszyfrowanym pliku jmx. Sąd do wniosku się przychylił.

Ko-menda Miejska Policji w Lublinie odpowiedziała, iż tego pliku już nie ma…

3.2. Poszukiwanie nagrania testu stałej odległości
Joanna Z. – będąc ponownie przesłuchiwana na okoliczność wykonywania testu stałej odległości miernika TruCAM II w dniu 24 maja 2022 r. – zeznała, iż nie pamięta tego faktu, ale skoro test wyszedł, jak wyszedł, to oznacza, iż „mogła się w czasie jego wykonywania odchylić”…
Test stałej odległości jest pomiarem odległości (i prędkości) celu nieruchomego. Podczas wykonywania takiego testu generuje się nagranie video. Nie jest rzeczą możliwą wykonanie testu, bez jednoczesnego wygenerowania nagrania. W związku z tym obrona złożyła wniosek dowodowy, aby Sąd zwrócił się do Ko-medny Miejskiej Policji w Lublinie o przesłanie tego nagrania. Sąd do wniosku się przychylił.

Ko-menda odpowiedziała jednak, iż tego nagrania także nie ma.

IV. Prokuratorskie śledztwo w sprawie zaginionych nagrań
Zatajenie dowodów niewinności jest czynem zabronionym przez ustawę (art. 236 § 1 k.k.), dlatego też o podejrzeniu jego popełnienia zawiadomiono prokuraturę. Jest bowiem rzeczą oczywistą, iż Ko-menda Miejska Policji w Lublinie miała obowiązek przechowywać wszystkie dowody mające znaczenie dla toczącej się sprawy – aż do jej zakończenia.
Śledztwo – długo i mozolnie – prowadziła Prokuratura Rejonowa Lublin-Południe. Zostało ono umorzone postanowieniem z dnia 17 listopada 2025 r. (Sygn. 4150-1. Ds 19.2025). W uzasadnieniu tego postanowienia prokurator Małgorzata Czop napisała:
W toku analizy dostarczonych materiałów zauważono, iż na k. 245 akt, tj. Rejestru Zabezpieczonych lub Zniszczonych Materiałów wynika, iż podkom. Elżbieta Guz zgrywała i zabezpieczała zapis zdarzenia wykroczenia na potrzeby postępowania RSOW 1804/2022 oraz widnieje pieczątka ww. pod adnotacją zniszczenia tego materiału. Przesłuchana w charakterze świadka z pouczeniem o treści art. 183 k.p.k. podkom. Elżbieta Guz zeznała, iż pieczątka w tym miejscu została przez nią postawiona omyłkowo, gdyż był zniszczony materiał z wcześniejszych pozycji, natomiast oryginalny materiał z tego zdarzenia z dnia 24 maja 2022 r. nie jest zniszczony…
V. Zamiast zakończenia
Trzeba z uznaniem przyznać, iż prokurator Małgorzata Czop ma niesamowity talent w zakresie twórczości kryminalnej i sensacyjnej. Mogłaby zrobić ogromną karierę jako autor bądź scenarzysta powieści sensacyjnych. Jej opracowanie (tj. uzasadnienie postanowienia o umorzeniu) cały czas trzyma w napięciu, a wielowariantowość opisywanych zdarzeń i sytuacji niezwykle mocno działa na wyobraźnię.
Proszę bowiem zauważyć, iż po zapoznaniu się z zeznaniami złożonymi przez podkom. Elżbietę Guz, Pani Prokurator nie zażądała ściągnięcia do akt rzekomo zachowanego materiału z dnia 24 maja 2022 r. Nie znamy zatem zakończenia sprawy, a akcja w 2026 r. może potoczyć się w różnych kierunkach np.:
- może okazać się, iż nagrań jednak nie ma, a zeznania podkom. Elżbiety Guz są jedynie jej linią obrony;
- może okazać się, iż podkom. Elżbieta Guż umówiła się z podkom. Kazimierzem Kamieniarzem, iż omyłkowo przystawi pieczątkę przy materiałach – w ten sposób Kamieniarz nie będzie musiał przesyłać do Sądu jakichś kompromitujących nagrań;
- może się okazać, iż pieczątkę o zniszczonych materiałach przystawił ktoś inny (a nie podkom. Elżbieta Guz), a ta – przyznając się do rzekomej pomyłki – ratuje kogoś przed kłopotami.
Jest to zatem fantastyczny tekst, świadczący o dużym talencie, doskonałej wyobraźni oraz niesamowitym wyczuciu dramaturgii.
Ciąg dalszy nastąpi
W kolejnym odcinku – na kanwie postępowania prowadzonego w II Instancji – zastanowimy się nad charakterem i skutkami więzi sędziego z biegłym, a w szczególności nad możliwościami wpływu sędziego na treść opinii biegłego.

2 tygodni temu