Światowa żegluga zmienia się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Nowe technologie, regulacje klimatyczne i sytuacja geopolityczna sprawiają, iż armatorzy muszą reagować elastycznie na dynamiczne warunki rynku. O tym, jak dziś wygląda funkcjonowanie branży morskiej, dyskutowali eksperci podczas Kongresu Morskiego.
Eksperci o przyszłości żeglugi
Drugiego dnia Kongresu Morskiego odbył się panel dyskusyjny „Funkcjonowanie armatorów w morskich warunkach turbulentnego otoczenia”, który moderowała dr inż. Agnieszka Deja z Politechniki Morskiej.
O wyzwaniach stojących przed współczesną żeglugą dyskutowali dr hab. Marek Grzybowski – Prezes Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, Tomasz Pietruszewski – Dyrektor Zakładu Eksploatacji Floty Polskiej Żeglugi Morskiej, r. pr. Rafał Czyżyk z kancelarii CMW Legal, Piotr Redmerski – prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej oraz Arkadiusz Wójcik – prezes Unibaltic.
Chiny chcą zmieniać zasady gry
Jednym z poruszonych tematów była rosnąca rola Chin w światowej żegludze. Prawnik, Rafał Czyżyk zwracał uwagę, iż Pekin coraz wyraźniej próbuje przejąć wpływ na międzynarodowe prawo morskie.
Od 1 maja br. obowiązuje nowy chiński kodeks morski. Według ekspertów może to oznaczać, iż przewozy do i z Chin będą rozstrzygane przede wszystkim według chińskiego prawa – choćby jeżeli wcześniej strony wskazały inną jurysdykcję, np. londyński arbitraż.
– „W mojej ocenie na dłuższą metę obecne regulacje chińskie w tym zakresie wprowadzą do tego, iż stosowanie prawa obcego w jakimkolwiek kontekście odniesieniu do przewozów z Chin czy do Chin nie będzie uznawane w Chinach. Gdzie indziej na świecie tak, natomiast nie w Chinach” – ocenił radca prawny.
W praktyce może to osłabić pozycję Londynu jako światowego centrum rozstrzygania sporów morskich i jeszcze bardziej zwiększyć wpływy Chin w globalnym handlu.
Podczas debaty pojawiło się też ostrzeżenie dla firm współpracujących z chińskimi partnerami. Paneliści podkreślali, iż zdarzają się sytuacje, w których chińska i angielska wersja tej samej umowy różnią się od siebie.
Zielona transformacja kosztuje miliardy
Kolejna część rozmowy poświęcono ekologii i kosztom dostosowania floty do nowych regulacji klimatycznych.
Prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej – Piotr Redmerski – mówił otwarcie, iż branża weszła w moment, w którym nie da się już odkładać inwestycji.
– „W tej chwili już żarty się skończyły. Musimy dostosowywać flotę” – zauważył Redmerski.
Armatorzy podkreślali jednak, iż problemem pozostaje brak jasnej odpowiedzi, jakie paliwo będzie dominować za 10 czy 20 lat. LNG, metanol, biopaliwa czy amoniak – każda z technologii ma dziś swoje ograniczenia.
– „Z jednej strony mamy presję, aby eksperymentować, a z drugiej strony rynek za tym nie nadąża” – mówił Tomasz Pietruszewski, reprezentujący Polską Żeglugę Morską.
Arkadiusz Wójcik z Unibaltic podkreślał, iż armatorzy są zmuszeni podejmować wieloletnie decyzje inwestycyjne bez pewności, które technologie okażą się przyszłościowe.
– „Z mojego punktu widzenia, jako Unibaltic, największym problemem jest to, co prezesi mówili wcześniej, brak jakichś jednoznacznych stanowisk, jakie do paliwo alternatywne w przyszłości będzie. Bo to, co mówiliśmy, nasz proces inwestycyjny, to jest 20-25 lat” – wyjaśnił prezes Unibaltic.
Prezes Unibaltic zaznaczył, iż dziś przy budowie statku konieczna jest pewność, ze za kilka lat będzie on konkurencyjne i akceptowany we wszystkich portach na całym świecie.
Konflikty i polityka wpływają na cały rynek
Eksperci ostrzegali również przed skutkami napięć geopolitycznych, szczególnie w rejonie Zatoki Perskiej. Obecne problemy z transportem i dostawami mogą być dopiero początkiem większych sporów finansowych i odszkodowawczych.
– „Zwracam uwagę, iż gro problemów, które wynika z tego, co się dzieje w tej chwili w Zatoce Perskiej, dopiero nas czeka. Dlatego, iż w tej chwili w związku z tym, co się tam dzieje, działają klauzule siły wyższej” – zauważył Czyżyk.
W dyskusji podkreślano też, iż polityczne decyzje dotyczące klimatu coraz mocniej wpływają na konkurencyjność europejskiej gospodarki i transportu morskiego.
Branża szuka kursu na przyszłość
Debata pokazała, iż współczesna żegluga znajduje się dziś w momencie zmian, które dotyczą nie tylko technologii, ale również prawa, bezpieczeństwa i światowej polityki. Armatorzy muszą podejmować kosztowne decyzje inwestycyjne, choć nie zawsze maja pewność, które rozwiązania okażą się przyszłościowe.
Pewne jest jednak, iż od kondycji transportu morskiego zależy dziś znacznie więcej niż tylko funkcjonowanie portów i statków. To właśnie żegluga pozostaje jednym z fundamentów światowego handlu i bezpieczeństwa dostaw.
Fot. Polska Morska


3 godzin temu






