Nielegalne wyścigi uliczne, driftowanie na parkingach czy brawurowa jazda po miejskich drogach od dziś nie są już traktowane jako wybryk czy wykroczenie o marginalnym znaczeniu. 29 stycznia 2026 roku weszła w życie nowelizacja przepisów, która radykalnie zaostrza odpowiedzialność karną za najbardziej niebezpieczne zachowania na drogach. Ustawodawca jasno sygnalizuje: to koniec pobłażania dla piratów drogowych.

Nowe regulacje wynikają z ustawy z dnia 4 grudnia 2025 roku o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zmiany obejmują zarówno Kodeks wykroczeń, Kodeks karny, jak i Prawo o ruchu drogowym, wprowadzając nowe definicje, typy przestępstw oraz dotkliwe sankcje.
Nielegalne wyścigi zdefiniowane wprost w kodeksie
Po raz pierwszy w polskim prawie nielegalne wyścigi pojazdów mechanicznych zostały jednoznacznie zdefiniowane. Ustawodawca uznaje za nie rywalizację co najmniej dwóch kierujących pojazdami mechanicznymi, prowadzoną z zamiarem jak najszybszego pokonania określonego odcinka drogi, z naruszeniem zasad bezpieczeństwa. Co istotne, rywalizacja ta może mieć zarówno charakter bezpośredni, jak i pośredni.
Organizowanie, prowadzenie lub uczestnictwo w nielegalnym wyścigu stało się przestępstwem zagrożonym karą więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. Karalne jest również samo przygotowanie do takiego wyścigu – w tym przypadku grozi do 3 lat więzienia. Sąd może dodatkowo orzec zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a w określonych sytuacjach także przepadek pojazdu.
Brawurowa jazda już nie tylko wykroczeniem
Nowelizacja wprowadza również nową kategorię przestępstwa, określaną potocznie jako brawurowa jazda. Aby doszło do jego popełnienia, muszą zostać spełnione jednocześnie trzy przesłanki: rażące przekroczenie dopuszczalnej prędkości, rażące naruszenie innych zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz narażenie innych uczestników ruchu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Za takie zachowanie również grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku spowodowania wypadku podczas nielegalnego wyścigu lub w warunkach brawurowej jazdy sankcje są jeszcze surowsze – choćby do 10 lat więzienia.
Drift i jazda na jednym kole wprost zakazane
Nowe przepisy jednoznacznie penalizują tak zwany drift oraz jazdę motocyklem na jednym kole. Celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub doprowadzenie do utraty styczności z nawierzchnią choćby jednego koła stanowi odrębne wykroczenie.
Za takie zachowanie grozi grzywna nie niższa niż 1,5 tys. zł. jeżeli drift lub „wheelie” spowoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, minimalna kara wzrasta do 2,5 tys. zł. Dodatkowo kierowca musi liczyć się z zatrzymaniem prawa jazdy.
Zloty samochodowe pod kontrolą
Duże zmiany dotyczą także spotkań motoryzacyjnych. Zgodnie z nowymi przepisami każde spotkanie, na którym prezentowanych jest więcej niż 10 pojazdów, wymaga wcześniejszego zawiadomienia organu gminy. Obowiązek ten dotyczy nie tylko organizatora, ale również uczestników, a choćby widzów.
Za organizację lub przewodniczenie spotkaniu bez wymaganego zgłoszenia grozi kara ograniczenia wolności albo grzywna nie niższa niż 2 tys. zł. Umyślny udział w takim wydarzeniu, również w charakterze widza, jest zagrożony karą grzywny.
Tamowanie ruchu i „kibicowanie” też karalne
Nowelizacja zaostrza także przepisy dotyczące tamowania i utrudniania ruchu drogowego. W przypadku, gdy do takich działań dochodzi podczas nielegalnego spotkania motoryzacyjnego, minimalna grzywna wynosi 1 tys. zł, a sąd może dodatkowo orzec nawiązkę na cel społeczny.
Co istotne, odpowiedzialność ponoszą również osoby, które świadomie uczestniczą w nielegalnych wyścigach lub spotkaniach jako widzowie. Prawo nie rozróżnia już biernych obserwatorów i aktywnych uczestników – obecność i „kibicowanie” także mogą skutkować karą.
Nowa rzeczywistość na drogach
29 stycznia 2026 roku to symboliczny moment dla polskiego prawa drogowego. Ustawodawca wyraźnie przesuwa ciężar odpowiedzialności z wykroczeń na przestępstwa, dając organom ścigania i sądom znacznie szersze narzędzia do walki z niebezpiecznymi zachowaniami.
Dla kierowców oznacza to jedno: nielegalne wyścigi, driftowanie i brawurowa jazda przestały być ryzykiem mandatu. Od dziś są realnym zagrożeniem utraty prawa jazdy, samochodu, a choćby wolności.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.








