Orlen przywdziewa żółtą koszulkę lidera w wyścigu o polski offshore. Jedna ze spółek grupy – Baltic Power – już w przyszłym roku rozpocznie morskie prace nad pierwszą polską morską farmą wiatrową. Z kolei spółki Orlen Neptun I-XI pracują już nad innymi projektami, w tym terminalem instalacyjnym w Świnoujściu i farmami, które mają powstać w ramach tzw. drugiej fazy. O tych inicjatywach rozmawiamy z prezesem spółek Orlen Neptun, Januszem Bilem.
Zważywszy na to, iż projekty pierwszej fazy rozwoju polskiej morskiej energetyki wiatrowej są już na konkretnych etapach rozwoju (choć nie wszystkie na tym samym), spora część dyskusji podczas tegorocznej konferencji Offshore Wind Logistics & Supplies, organizowanej przez Polską Izbę Morskiej Energetyki Wiatrowej, dotyczyła wniosków z jej realizacji i planów na przyszłość. Lokalizacje drugiej fazy zostały rozdzielone między polskie koncerny Orlen i PGE. Z ramienia tej pierwszej projekty realizować będą spółki celowe Orlen Neptun, natomiast farmę wiatrową pierwszej fazy buduje inna spółka koncernu – Baltic Power.
– Oczywiście obie spółki należą do grupy kapitałowej Orlen. Baltic Power
jest to spółka, a tak naprawdę pewien brand, marka naszego pierwszego
projektu morskiej energetyki wiatrowej, który Orlen buduje wspólnie z
Northland Power. Dla wyjaśnienia: podział kapitałowy jest taki, iż Orlen
ma tam 51% udziałów, a Northland Power 49%. Na potrzeby drugiej fazy
została utworzona linia biznesowa, która nazywa się Orlen Neptun. Nasza
spółka Orlen Neptun jest z kolei właścicielem 100% z jedenastu spółek
specjalnego przeznaczenia, tzw. SPV, które miały być przeznaczane pod
nabywanie tzw. pozwolenia na wznoszenie sztucznych wysp. Jak wiadomo
Orlen pozyskał 5 koncesji w tym zakresie, w związku z tym spółki Orlen
Neptun podlegające nam są spółkami przeznaczonymi pod realizację
projektów drugiej fazy – wyjaśnia Janusz Bil, prezes Orlen Neptun.
To
jednak nie wszystko. Jedna z jedenastu spółek Orlen Neptun – Orlen
Neptun II – zajmuje się budową terminala instalacyjnego w Świnoujściu.
Jak wiadomo, nie będzie on gotowy na tyle szybko, by pomóc przy budowie
projektu pierwszej fazy – Baltic Power.
– Jest to jedno z ryzyk
projektowych, które się po prostu zmaterializowało, polegające na tym,
że harmonogramy tych dwóch projektów nie do końca się zazębiły.
Natomiast terminal jest budowany zgodnie z harmonogramem. Będzie oddany
do eksploatacji w pierwszym półroczu przyszłego roku i szacujemy, iż
osiągnie swoją zdolność operacyjną w czerwcu przyszłego roku i posłuży
do instalacji wszystkich przyszłych projektów Orlenu. Zachęcamy także
innych deweloperów, żeby używali tego terminala do swoich projektów –
tłumaczy Janusz Bil. Dodaje, iż jest zainteresowanie wykorzystaniem
terminala przez inne spółki, również te, które mają projekty jeszcze z
pierwszej fazy.
Co do projektów Orlen Neptun, najbardziej
zaawansowanym jest ten największy, ulokowany na koncesji przylegającej
bezpośrednio do Baltic Power. Janusz Bil dodaje, iż handlowo nazywany
jest on w tym momencie „Baltic East”
– Ten projekt jest we
wczesnej fazie rozwoju, trwa pozyskiwanie decyzji środowiskowej, projekt
ma wydane wstępne warunki przyłączenia, realizowane są badania geotechniczne,
geofizyczne, rozpoczynamy kontraktację różnego rodzaju usług wczesnej
fazy developmentu. Projekt jest szykowany do startu w aukcji w 2025 roku
– mówi Janusz Bil.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem,
Baltic East może powstać szybciej, niż niektóre projekty pierwszej fazy
prowadzone przez innych deweloperów. Janusz Bil tłumaczy, iż zgodnie z
obecnymi założeniami, Baltic East mógłby być oddany do eksploatacji w
2032 roku, zaś budowa mogłaby wystartować w 2030. Warunkiem jest jednak
przystąpienie i wygranie aukcji w przyszłym roku.
Jest to
możliwe – Orlen Neptun może korzystać z doświadczeń Baltic Power. Obie
spółki dzielą między sobą część pracowników. Bardzo możliwe, iż w
orlenowskie projekty drugiej fazy zaangażuje się ktoś jeszcze.
–
Było już publicznie zakomunikowane, iż Orlen będzie poszukiwał
partnerów. W związku z tym w pewnym momencie rozpoczniemy ten proces i
zakończymy wyborem partnera do drugiej fazy – potwierdza Janusz Bil. –
Spotykamy się ze wszystkimi. Każdy, kto widzi chęć współpracy z Orlenem w
tym zakresie jest mile widziany. Prowadzimy rozmowy, ale nie jest to
jeszcze proces w żaden sposób sformalizowany – dodaje prezes Orlen
Neptun.